| W
ojczyźnie Kunta Kinte
Aby odnaleźć Gambię, trzeba
uważnie przestudiować mapę zachodniej części Afryki. Ten maleńki kraj położony
nad Oceanem Atlantyckim, z trzech stron otoczony przez Republikę Senegalu,
z roku na rok przyciąga
coraz więcej turystów.
Słońce, które świeci tu prawie nieprzerwanie oraz wspaniałe i malownicze
plaże ciągnące się wzdłuż całego 80-kilometrowe- go wybrzeża Atlantyku
sprawiają, że w Gambii można odpoczywać przez okrągły rok.
  
Jedno nie ulega najmniejszej
wątpliwości: - Gambia - była kolonia brytyjska
- to najmniejszy kraj na
całym kontynencie afrykańskim. Swoim kształtem tworzy wąski pas terenu
rozciągający się na długości 350 kilometrów w głąb lądu, a w najszerszym
miejscu mierzy 50 kilometrów. Gambia, to przede wszystkim rzeka
Gambia wzdłuż której rozciąga
się całe państwo i od której kraj ten wziął
swoją nazwę. Rzeka zapewnia
Gambijczykom dogodny transport, pracę i byt, a zarazem jest sporą atrakcją
turystyczną. Jak na afrykańska rzeczywistość
nadrzeczna republika jest
krajem wyjątkowo spokojnym i bezpiecznym. Choć tutejsza ludność jest uboga,
to jednak nie ma głodu - zapewniano mnie niejednkorotnie podczas mojej
wizyty w Afryce.
Katolicy
stanowią w Gambii zaledwie garstkę wśród olbrzymiej rzeszy
wyznawców islamu. Mieszkańcy
- a jest ich zaledwie 1,5 miliona - tego
najmniejszego w Afryce państwa.
Wyróżniają się pogodnym
usposobieniem i przyjaznym stosunkiem do
turystów. Gambijczycy są
majestatyczni, nigdy się nie śpieszą, choćby
się nawet paliło, i na wszystko
mówią "no problem". Z nadzieją i zaufaniem
podchodzą do spraw, podczas
gdy my tak lubimy się zamartwiać. Dlatego
w Gambii nikt nie przejmuje
się stanem dróg i faktem, iż w calutkim kraju znajduje się tylko jedno
skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Ich postawa jest prosta, szczera
i otwarta.
O ile mężczyźni - przynajmniej
ci w miastach - zaakceptowali europejskie
stroje, o tyle kobiety ubierają
się tu tradycyjnie i kolorowo. A do tego gambijskie kobiety słyną ze swojej
urody. W Gambii znaleźć można prawie wszystko, co charakterystyczne dla
całego zachodniego wybrzeża Afryki. A zatem wszelkiego rodzaju pamiątki:
kolorowe maski do tanców rytualnych, rzeźby słoni i bóstw,
kolorowe batiki i oczywiście
egzotyczne owoce, warzywa i przyprawy.
Panujący przez cały rok
upał sprawia, że wyjątkowym powodzeniem cieszą
się stoiska z sokami owocowymi.
Jednym z wiekszych przysmaków,
doskonale gaszącym pragnienie jest
sok ze świeżych kokosów.
Jest to kraj - oaza, gdzie językiem urzędowym jest angielski, podczas gdy
w sąsiadującym z trzech stron Senegalu mówi się tylko po francusku. Gambijczycy
uprawiają ryż i orzeszki ziemne, których eksport
stanowi prawie 70 procent
dochodów państwa, a także trudnią się rybołóstwem. Ogromną nadzieje Gambijczycy
wiążą z rozwojem turystyki.
Póki co efekty są zauważalne
- powstaje tutaj coraz więcej hoteli i coraz liczniejsze rzesze turystów
z Europy wybierają gambijskie wybrzeże jako miejsce swojego wypoczynku.
Wzdłuż Atlantyku rozciągają się przepiękne piaszczyste
plaże, chociażby te w Serrekundzie,
Fujarze i Bakau. Jednak nie trudno również odnaleźć miejsca bardziej dyskretne
i odludne. Wystarczy wsiąć w autobus lub taksówkę (a są stosunkowo tanie).
W ktaju tym można uprawiać
wszelkie sporty wodne, nurkować, wyjechać do dżungli na safarii jeepem
lub otwartą ciężarówką z napędem na cztery koła. Wachlarz rozrywek i możliwości
wypoczynku jest bardzo szeroki. Dużą i niezmienną popularnością cieszą
się wycieczki statkiem wzdłuż rzeki Gambia
i pobliskich mokradeł oraz
wyprawy morskie jachtem lub łodzią motorową
wzdłuż wybrzeża Atlantyku.
To tereny niezmiernie bogate w różnego
rodzaju faunę i florę. Urzekająca,
naturalna i dzika - tak najlepiej
mógłbym opisać tutejszą
przyrodę.
Gambię upodobało sobie ponad
400 różnych gatunków ptaków, co stanowi
atrakcję na skalę światową.
Przyciągają rzesze ornitologów, którzy z pasją wśród porośniętej sawannami,
baobami, palmami i bambusami dżungli obserwują egzotyczne ptaki.
Wyjątkowo ciekawa może być
także wycieczka do Bakau, gdzie w sadzawce
Katsikally żyje kilkadziesiąt
oswojonych krokodyli. Tubylcy wierzą i przekonują, że woda w tym zbiorniku
ma magiczne, przywracające płodność właściwości. Z tego
powodu z całego kraju zjeżdżają
tam bezpłodne kobiety i poddają się rytualnej
kąpieli.W wodzie oczywiście
nie brakuje turystek z Europy.
Warto wybrać się także do
wioski Jufureh, skąd pochodził bohater bestsellerowej
powieści Alexa Haley a
"Korzenie", słynny Kunta Kinte Powieść została sfilmowana i przedstawia
sagę rodzinną jednego z milionów niewolników - mieszkańców Czarnego Lądu,
których potomkowie żyją obecnie w USA.
W
ostatnich latach Gambia przeżywa niespotykany boom turystyczny
- co roku afrykańską republikę
odwiedzają dziesiątki tysięcy gości - w zdecydowanej większości z Niemiec
i Wielkiej Brytanii.
Bo czego więcej można żądać
od życia, jesli jest ciepło, świeci słońce,
a my leżymy na białym piasku,
pod palmami i słuchamy szumu Atlantyku.
Polaków póki co jest tutaj
mało, a przed wypoczynkiem w Gambii moim zadaniem "odstrasza" przede wszystkim
absurdalny obowiązek wizowy, o czym przekonuję przedstawicieli gambijskiego
Minsterstwa Turystyki, którzy usilnie zastanawiają
się w jaki sposób przekonać
naszych rodaków do odwiedzenia nadrzecznej republiki. Warto dodać, iż zdecydowana
większość obywateli Unii Europejskiej do Gambii podróżuje bez wiz.
Tekst i zdjęcia:
Sebastian Wieczorek
|

|