Na
zielonej wyspie
Tego
dnia mieszkańcy najpierw idą do kościoła, bo to kraj wyjątkowo katolicki,
a potem piwo i whisky leje się strumieniami, ludzie poubierani na zielono
są uśmiechnięci i radośni. Prawie wszystkie firmy, za wyjątkiem restauracji
i pubów, mają wolne. Ten dzień przypada 17 marca i jest jednocześnie świętem
narodowym Irlandii lub jak kto woli - Zielonej Wyspy. To dzień św. Patryka.
Tradycja
obchodzenia dnia świętego Patryka, patrona Irlandii rozpoczęła się w IX
wieku, a huczne obchodzenie irlandzkiego święta przyjęło się właściwie
na całym świecie. Ze Św. Patrykiem wiąże się również tradycja picia whisky
tego właśnie dnia. Otóż według legendy św. Patryk nastraszył szynkarkę,
która nie dolewała pełnej miarki trunku, iż pojawią się w jej karczmie
potwory. Karczmarka wystraszona, od tego czasu solidnie napełniała szklanice. Od
tej chwili 17 marca pije się - obok piwa - szklaneczkę whisky zwaną "dzbanem
Patryka". Choć godłem narodowym Irlandii jest harfa, to na pewno godłem
tradycyjnym jest koniczynka, nazywana "Shamrock". A koniczynka wzięła się
stąd, że św. Patryk nie wiedział jak wytłumaczyć irlandczykom czym jest
Trójca Święta. W końcu wpadł na pomysł i pokazał koniczynkę, która posiada
trzy listki, tak jak Trójca Święta, Bóg w trzech osobach. Ulubionym miejscem
spotkań Irlandczyków i to nie tylko w dniu św. Patryka są oczywiście tutejsze
puby. W nich zawsze panuje sympatyczna atmosfera tworzona przez gości i
miłą obsługę, a ożywionym dyskusjom zawsze towarzyszą dwa narodowe napoje
- wspomniana whisky oraz ciemne piwo z biało-kremową pianką "Guinness".
Właśnie to piwo jest jednym z symboli Irlandii. Przytulne sale, białe ściany,
czarne belki i gromady stałych bywalców - taki widok znany jest chyba każdemu,
kto kiedykolwiek był w "Irish Pub". Dobre puby znaleźć można na terenie
całego kraju, najlepsze jednak - w Kilkenny i całym regionie Cork i Kerry.
Wiele z nich tam zlokalizowanych często organizuje muzyczne wieczory, stanowiące
jedną z atrakcji turystycznych. Irlandczycy niewątpliwie lubią się bawić
- każda impreza jest nie tylko zakrapiana, większość jest także odtańczona.Irlandia
znana jako Zielona Wyspa od dawna przyciąga niczym magnes. Położona na
zachodnich krańcach Europy, odcięta od kontynentu morzem, smagana atlantyckimi
sztormami, jest nadal wyspą owianą mgłą tajemniczości. Wiąże się to z wciąż
obecnym tu duchem przeszłości, jak również faktem, że kraj ten uważa się
za ojczyznę wróżek i krasnoludków, co ma swój rodowód w celtyckich tradycjach
Irlandczyków - opowieściach przesyconych mitami i wiarą w tajemne moce.
Ale największą atrakcję Irlandii stanowią zachwycające i zapierające dech
w piersiach krajobrazy. Kraj ten posiada najbardziej spektakularną linię
brzegową, jaką można spotkać na świecie - majestatyczną i surową
tam, gdzie zbocza gór opadają stromo do morza, oraz spokojną i pogodną
w licznych zatokach.Miejsc wartych zwiedzenia jest w Irlandii mnóstwo.
Warto wspomnieć o tych najbardziej charakterystycznych i znanych. Na południu
interesującym miastem jest Cork, skąd niedaleko do twierdzy Cashel, wzniesionej
na skale Św. Patryka. Niedaleko Cork znajduje się również zamek Blarney
ze słynnym kamieniem "Blarney", którego pocałowanie automatycznie zapewnia
elokwencję. Krąg Kerry to jedna z najwspanialszych tras w Europie z zapierającymi
dech widokami na małe wysepki, strzeliste klify wsuwające się stromo w
morze i piaszczyste plaże. Najdalej na zachód wysunięty jest równie wspaniały
półwysep Dingle, gdzie u wejścia do portu Dingle można spotkać delfina
"Fungie", który zadomowił się tutaj na dobre i stał się atrakcją turystyczną.
Na zachodzie na szczególną uwagę zasługują Klify Moher, osiągające wysokość
200 metrów. U wybrzeży Clare leżą wyspy Aran, czyli tradycyjna rlandia
w pigułce. Nie lada gratką są ruiny prehistorycznego fortu Dun Aengus.
Brunatne torfowiska, jeziora, charakterystyczne kamienne murki oraz pasące
się dziko kucyki odnajdziemy w hrabstwie Conemara.
Im dalej na północ wyspy tym obrazy stają się bardziej dzikie i surowe.Stolicą
Republiki Irlandii jest Dublin, miasto liczące ponad milion mieszkańców,
które zostało założone ponad tysiąc lat temu przez przybyszów z Norwegii.
Nie przypomina innych, pełnych gwaru zachodnich metropolii. Jest to największe
miasto Irlandii, centrum życia gospodarczego, kulturalnego i naukowego
kraju, a także port morski. Znajduje się tu wiele znakomitych teatrów,
muzeów, galerii sztuki i oczywiście pubów, których jest ponad tysiąc. Do
miejscowej tradycji należy kończenie wędrówki po Dublinie zwiedzaniem istniejącego
od 1759 roku słynnego browaru "Guinnessa". Na miejscu możemy skosztować
pysznego piwa i zobaczyć, w jaki sposób powstaje ten najpopularniejszy
napój nie tylko na wyspie. Obliczono, iż dzisiaj każdego dnia na całym
świecie wypija się 9 mln kufli "Guinnessa". Irlandia to jeden z najbardziej
gościnnych krajów w Europie. Serdeczni, przyjaźni, życzliwi i zawsze spieszący
z pomocą Irlandczycy pozwalają obcokrajowcom czuć się jak u siebie w domu,
dlatego też Irlandię nazywa się krajem stu tysięcy powitań.Mało kto przeżywa
rozczarowanie tym, co zastaje po przybyciu na miejsce: zielonymi, spowitymi
delikatną mgiełką pagórkami, dzikimi nadmorskimi urwiskami, talentem gawędziarskim
Irlandczyków, niespiesznym rytmem życia, przy kufelku wyśmienitego Guinnessa.
Największym jednak zaskoczeniem jest ogromna różnorodność krajobrazowa
tej nie tak w końcu wielkiej wyspy.
TEKST I ZDJĘCIA:
SEBASTIAN WIECZOREK
|

|