| Życie
jak w Madrycie
Do roku 1561 stolicą Hiszpanii
było Toledo. Król Filip II uznał jednak, że stolica powinna leżeć w samym
środku kraju i przeniósł ją do Madrytu. I tak jest do dzisiaj. Bogata w
tradycje i niezwykłe historie stolica Hiszpanii rokrocznie przyciągają
miliony turystów. Nie zdołał nawet temu przeszkodzić tragiczny zamach terrorystycznys
przed dwóch lat. Życie biegnie dalej, a miasto fascynuje coraz to innych
przybyszów.

Hiszpania, a ściślej mówiąc
Królestwo Hiszpanii, jest trzecim co do
wielkości państwem europejskim.
Mieszka tu około 40 milonów
ludzi, z czego aż 3 miliony zamieszkuje stolicę Hiszpanii. W Madrycie czekają
na nas liczne muzea, galerie, przepiękne parki i ogrody oraz kwitnące życie
nocne i kosmopolityczna atmosfera.
Najbardziej zadowoleni z
wycieczki do Madrytu będą miłośnicy sztuki.
W "Museo Arqueológico" znajdują
się najstarsze skarby przeszłości,
natomiast jedno z najwspanialszych
muzeów świata, "Museo del Prado",
mieści w sobie najcenniejsze
dzieła sztuki. Dorównuje mu jedynie Muzeum Thyssen-Bonemisza, które dodatkowo
posiada XX-wieczną kolekcją dzieł.

Klasyczne malarstwo obejrzeć
można w Akademii Sztuki San Fernando, zaś sztukę współczesną w "Centro
de Arte Reina Sofia". Wisi tam słynny obraz Pabla Picassa "Guernica", który
jest symbolem protestu przeciwko barbarzyństwu wojny.
Ci, których ciekawi, dlaczego
Madryt nazywany jest Miastem Niedźwiedzia powinni udać się koniecznie w
kierunku Puerta del Sol. To półkolisty plac w samym centrum miasta, a jego
nazwa oznacza Bramę Słońca, która kiedyś faktycznie tam stała. U wylotu
jednej z ulic, Calle del Carmen, stoi rzeźba przedstawiająca herb Madrytu
- niedzwiedzia
zjadającego owoce drzewa
poziomkowego. Puerta del Sol do dziś
wyznacza środek miasta i
kraju, gdzie wmurowana płyta symbolizuje "Kilometro Centro", czyli kilometr
zerowy.

Od tego właśnie miejsca nalicza
się odległości do innych miast Hiszpanii. Plac był miejscem wielu historycznych
wydarzeń, chociażby powstania przeciw wojskom Napoleona w 1808 roku. W
noc sylwestrową mieszkańcy i turyści na placu Puerta del Sol wpatrzeni
w zegar, odliczając głośno ostatnie sekundy pozostałe do końca roku, przy
każdym uderzeniu zegara
połykają jedno winogrono.
Każdy, kto zawita do Madrytu
powinien skierować swe kroki w kierunku
głównego placu Plaza Mayor,
w centrum miasta. Założony w XVII
wieku na gigantycznej przestrzeni,
otoczony jest imponującymi kamienicami o bogatych fasadach z różnych epok.
Najbardziej niezwykły jest Casa de la Panader'a - dom przypominający
piernik, a będący siedzibą
cechu piekarzy. Kiedyś, na Plaza Mayor
odbywał się targ, organizowano
walki byków lub w imię Kościoła i religii
palono niewinnych ludzi
na stosach.
Oglądanie egzekucji domniemanych
"czarownic" lub odstępców od wiary
było ulubioną rozrywką mieszczuchów.

Dziś, rozrywką jest spacer
pod arkadami, oglądanie wystaw lub robienie
zakupów. Warto również przespacerować
się słynną arterią Gran Via. Ten monumentalny bulwar, zbudowany na początku
XX wieku liczy niemalże 1,5 kilometra długości. Tutaj znajduje się najwięcej
hoteli, kin, drogich i eleganckich sklepów oraz barów i restauracji. Naszą
uwagę przyciągnie na pewno gigantyczna arena, gdzie 23 tysiące widzów może
przyglądać się walce byków. Mimo międzynarodowych protestów obrońców zwierząt,
ten narodowy "sport" cieszy się w Hiszpanii ogromną popularnością. Na odpoczynek
po całym dniu zwiedzania zaprasza uroczy, ponad 140-hektarowy park Retiro
(Parque del Retiro) ze
stawem Estanque, po którym
można pływać łódką. Madryt to także piłka
nożna. Trzy najbardziej
sławne stadiony stolicy, Santiago Bernabéu - siedziba królewskiego Realu
Madryt, ośmiokrotnego zwyciężcy Pucharu Europy, Vicente Calderón - klubu
Atlético de Madrid i Teresa Rivero - klubu Rayo Vallecano, oferują w każdy
weekend prawdziwe spektakle dla wielu kibiców i entuzjastów piłki nożnej.

Hiszpanie to naród pełen
temperamentu i witalności, pogodny i skory do
wspólnej zabawy. Mieszkańcy
stolicy Hiszpanii, zwani "Madrilenos", jedzą kilka razy dziennie małe przekąski,
zwane "tapas" i popijają je chłodnym piwem "Mahou", mocną kawą w malutkich
filiżaneczkach lub kieliszkiem wina. Ale i tak, tylko najbardziej wytrzymali
mogą obyć się bez siesty, czyli popołudniowej drzemki, która paraliżuje
życie od 13.00 do 16.00. Podczas siesty, miasto wręcz zamiera.
Sklepy są zamknięte - za
to potem pozostają otwarte do 20.00.
Życie nocne jest jednym
z symboli tożsamości miasta, w którym nigdy
nie zamiera ruch. Liczne
restauracje oferują potrawy z całego świata,
jednak warto spróbować smaków
kuchni hiszpańskiej, która jest sztuką
samą w sobie. To jedna z
najbardziej różnorodnych i wspaniałych kuchni
na świecie, podobnie jak
tutejsze wina.
Warto połączyć kolację ze
spektaklem flamenco czy muzyką na żywo.
Życie tętni w Madrycie do
rana, a miasto praktycznie nie zasypia.
Liczne bary i dyskoteki
otwarte są do świtu. Chciałoby się powiedzieć: "E Viva Espana
Sebastian Wieczorek |
www.e-tydzien.eu
|