| Szef ma zawsze
rację!
Szef nie śpi, szef odpoczywa.
Szef nie je, szef regeneruje
siły.
Szef nie pije, szef degustuje.
Szef nie flirtuje, szef
szkoli personel.
Kto przychodzi ze swoimi
przekonaniami,
wychodzi z przekonaniami
szefa.
Szanuj szefa swego możesz
mieć gorszego.
Szef nie wrzeszczy, szef
dobitnie wyraża swoje poglądy.
Szef nie drapie się w głowę,
szef rozważa decyzje.
Szef nie zapomina, szef
nie zaśmieca pamięci
zbędnymi informacjami.
Szef się nie myli, szef
podejmuje ryzyko.
Szef się nie krzywi, szef
uśmiecha się bez entuzjazmu.
Szef nie jest tchórzem,
szef postępuje roztropnie.
Szef nie jest nieukiem,
szef przedkłada twórczą pracę
nad bezpłodną teorię.
Szef nie bierze łapówek,
szef przyjmuje dowody
wdzięczności.
Szef nie lubi plotek, szef
uważnie wysłuchuje
opinii pracowników.
Szef nie ględzi, szef dzieli
się swoimi refleksjami.
Szef nie kłamie, szef jest
dyplomatą.
Szef nie powoduje wypadków
drogowych,
szef ma kierowcę.
Szef nie jest uparty, szef
jest konsekwentny.
Szef brzydzi się wazeliniarzami,
szef premiuje
pracowników lojalnych.
Szef nie toleruje sitwy,
szef szanuje zgrane zespoły.
Szef nie zdradza swojej
żony,
szef wyjeżdża w delegacje.
Szef się nie spóźnia,
szefa zatrzymują ważne sprawy.
Jeśli chcesz żyć i pracować
w spokoju -
nie wyprzedzaj s z
e f a w rozwoju.
|
|
Mój Drogi Mężulku
Wysyłam ten list poprzez
system e-mail, bo chcę mieć pewność, że go przeczytasz. Proszę, wybacz,
że przeszkadzam, jednak pomyślałam, że powinieneś wiedzieć, co się
wydarzyło w naszym domu, odkąd pojawił się w nim komputer- DWA LATA TEMU.
Dzieci mają się nieźle.
Tomek ma już siedem lat i jest mądrym oraz ładnym chłopcem. Wykazuje spore
zainteresowanie sztuką. W ramach zajęć szkolnych narysował portret całej
naszej rodziny,
na którym wszystkich przedstawił
wyraźnie, szczególnie realistycznie wyszedł tył twojej głowy. Powinieneś
być z niego dumny.
Mała Gosia we wrześniu skończyła
trzy latka. Jest
prześlicznym sprytnym dzieckiem.
Ciągle pamięta, jak spędziłeś z nami całe popołudnie podczas jej urodzin.
To był naprawdę wspaniały dzień, mimo, że była straszna burza i
wysiadła elektryczność.
Pies zdechł pół roku temu. Biedak zadławił się tą myszką, która spadła
Ci z biurka. Myślę, że nadal tam leży- choć trudno to określić, gdyż koło
twojego biurka leży i śmierdzi tak wiele rzeczy, że mogę się mylić.
Ja daję sobie radę coraz
lepiej. Przefarbowałam się na blond i odkryłam, że w takim lepiej się czuję.
Jerzy, to jest pan Kowalski, zajął się dokładnie moją karierą i bardzo
się z nim wszyscy zaprzyjaźniliśmy. Odkryłam, że sprzątanie domu jest o
wiele łatwiejsze, gdy zdałam sobie sprawę, iż nie przeszkadza ci odkurzanie
ciebie odkurzaczem.
Dom jest w niezłym stanie.
Na wiosnę pomalowałam salon; jestem pewna, że to zauważyłeś. Upewniłam
się przy tym, że malarze wytną otwory w narzuconych na ciebie foliach,
dzięki czemu będziesz mógł oddychać.
No cóż kochanie, muszę już
kończyć. Jurek, to jest, chciałam powiedzieć pan Kowalski, zabiera nas
wszystkich na wycieczkę i muszę się spakować. Wynajęłam gosposię, która
zajmie się domem podczas naszej nieobecności- będzie ci nalewać kawę i
przynosić posiłki na biurko - dokładnie tak, jak lubisz.
Mam nadzieję, że ty i komputer
będziecie się dobrze bawić w czasie, gdy nas nie będzie. Tomek, Małgosia
i ja będziemy często o tobie myśleć.
Spróbuj wspomnieć nas pomiędzy
restartami systemu.
Twoja żona
|