Budujemy kościół Boży Encykliki Jana Pawła II

("Veritatis splendor"  -  Pallotinum Poznań 1993 - Fragmenty)
Zastanawiałem się często, jak przekonać do jakiejś prawdy "człowieka złej woli" tzn. takiego, który pewnych rzeczy NIE CHCE wiedzieć, który pewnych rzeczy "nie będzie czytać, bo nie ma czasu", który uważa, ze "wie swoje", który w każdej kwestii zajmuje uporczywie stanowisko permanentnej NEGACJI, który, dufny w swój światopogląd naukowy, jest przekonany, że "wiemy już prawie wszystko, a jeśli nie, to W NAJBLIŻSZEJ PRZYSZŁOŚCI znajdziemy odpowiedź NA WSZYSTKIE PYTANIA", zaś w sprawach religii od dawna wszystko było jasne: jest to "opium dla ludu" z wszystkimi stąd wypływającymi konsekwencjami. Przez wiele lat szukałem argumentów do rozmowy z takimi ludźmi. I oto dostała się w moje ręce encyklika "Veritatis splendor", gdzie szczegółowo, na poziomie akademickim, rozważany jest problem istnienia "prawdy obiektywnej", jej powiązania z wolnością, gdzie oprócz przeglądu różnych stanowisk w myśli współczesnej, pokazano również, co dzieje się w głowach współczesnych ludzi. Dostarcza ona mocnych argumentów do dyskusji.
Wyrażam nadzieje, iż dokonując wyboru reprezentatywnych fragmentów, zachęcę Czytelnika w ten sposób do przeczytania i przemyślenia całej Encykliki.

Ka-Be
- PRAWDY BLASK [= Veritatis splendor] jaśnieje we wszystkich dziełach Stwórcy, w szczególny zaś sposób-
 w CZŁOWIEKU, stworzonym na obraz i podobieństwo Boga. 
str. 3
- Człowiek, ulęgając relatywizmowi i sceptycyzmowi, zaczyna szukać złudnej wolności POZA SAMĄ PRAWDĄ. 
str. 4
- Żaden człowiek nie może się uchylić od PODSTAWOWYCH PYTAŃ: Co powinienem czynić? Jak odróżniać DOBRO od ZŁA?
str. 4
- Zawsze żywa pozostaje w Kościele świadomość, że ma on obowiązek badać ZNAKI CZASÓW i wyjaśniać je w świetle Ewangelii, tak aby mógł w sposób dostosowany do mentalności każdego pokolenia odpowiadać ludziom na ich ODWIECZNE PYTANIA dotyczące SENSU ŻYCIA obecnego i przyszłego oraz wzajemnego ich stosunku do siebie.
str. 5-6


- Dziś jednak wydaje się konieczna refleksja nad całościa nauczania moralnego Kościoła, której konkretnym celem jest przypomnienie niektórych fundamentalnych prawd doktryny katolickiej w kontekście współczesnych prób ich podważenia lub zniekształcenia. Wewnątrz samej społecznosci chrześcijańskiej ukształtowała się bowiem nowa sytuacja, w której wobec nauczania moralnego Kościoła rozpowszechniane
są coraz liczniejsze wątpliwości i zastrzeżenia natur humanitarnej i psychologicznej, społecznej i kulturowej, religijnej, a także w ścisłym sensie teologicznej. Nie jest to już krytyka częściowa i doraźna, ale próba globalnego i systematycznego zakwestionowania dziedzictwa doktryny moralnej opartej na określonych koncepcjach ANTROPOLOGICZNYCH i ETYCZNYCH. U zródeł tej krytyki można dostrzec mniej lub bardziej ukryty wpływ nurtów myślowych, które prowadza do ROZERWANIA ISTOTNEJ I KONSTYTUTYWNEJ WIĘZI POMIĘDZY LUDZKĄ WOLNOSCIĄ A PRAWDĄ. W ten sposób odrzuca się tradycyjną doktrynę o PRAWDZIE NATURALNYM, o powszechności i niezmiennej ważności jej nakazów; uważa się, że niektóre elementy nauczania moralnego Kościoła są po prostu nie do przyjęcia ze Magisterium może się wypowiadać w kwestiach moralnych tylko po to, by zachęcać sumienia i proponować wartości, z których każdy sam będzie czerpał inspiracje dla autonomicznych decyzji i wyborów życiowych.

str. 8-9
Urząd Nauczycielski Kościoła nie zamierza oczywiście narzucać wiernym żadnego określonego systemu teologicznego ani tym bardziej filozoficznego. Aby jednak w świecie strzec i wyjaśniać Słowo Boże, zobowiązany jest zabrać głos wtedy, gdy określone nurty myśli teologicznej i pewne twierdzenia filozoficzne są niezgodne z prawdą objawioną.
str. 48
- Ludzkie problemy najszerzej dyskutowane i rozmaicie rozstrzygane we współczesnej refleksji moralnej sprowadzają się wszystkie - choć na różne sposoby - do zasadniczej kwestii: do kwestii WOLNOŚCI CZŁOWIEKA.
str. 50
- W niektórych nurtach myśli współczesnej do tego stopnia podkreśla się znaczenie wolności, że czyni się z niej absolut, który ma być źródłem wartości. W tym kierunku idą doktryny, które zatracają ZMYSŁ TRANSCENDENCJI lub, które otwarcie deklarują się jako ateistyczne. SUMIENIU INDYWIDUALNEMU przyznaje się prerogatywy najwyższej instancji osądu moralnego, która kategorycznie i nieomylnie decyduje o tym, co jest dobre a co złe. Do tezy o obowiązku kierowania się własnym sumieniem NIESŁUSZNIE dodano tezę,

według której osąd moralny jest prawdziwy na mocy samego faktu, że pochodzi z sumienia. Wskutek tego zanikł jednak nieodzowny wymóg prawdy, ustępując miejsca kryterium szczerości, autentyczności, zgody z samym sobą, co doprowadziło do skrajnie subiektywistycznej interpretacji osądu moralnego. Jak łatwo zrozumieć, istnieje związek między tą ewolucją a kryzysem wokół zagadnienia prawdy. Zanik idei UNIWERSALNEJ PRAWDY O DOBRU, dostępnym poznawczo dla ludzkiego rozumu, w nieunikniony sposób doprowadził także do zmiany koncepcji sumienia: nie jest już ono postrzegane w swojej rzeczywistości pierwotnej czyli jako AKT ROZUMOWEGO POZNANIA dokonywany przez osobę, która w określonej sytuacji ma zastosować wiedzę uniwersalną o dobru i tym samym wyrazić swój sad o tym, jaki sposób postępowania należy uznać tu i teraz za słuszny. Powstała tendencja, by przyznać sumieniu jednostki wyłączny przywilej autonomicznego określania kryteriów dobra i zła oraz zgodnego z tym działania. Wizja ta łączy się z etyką indywidualistyczna i prowadzi do zaprzeczenia samej idei natury ludzkiej. Te różnorodne koncepcje stanowią podłoże nurtów myślowych, według których istnieje antynomia miedzy prawem moralnym a sumieniem, między naturą a wolnością. Paradoksalna SPRZECZNOŚĆ polega na tym, że choć współczesna kultura przyznaje tak wielkie znaczenie wolności, zarazem radykalnie tę wolność kwestionuje.

str. 51-53
- Należy się ponownie głęboko zastanowić nad tym, jaka jest właściwa relacja miedzy wolnością a naturą ludzką, a zwłaszcza jakie miejsce zajmuje LUDZKIE CIAŁO w kwestiach prawa naturalnego. Wolność, którą uważa się za absolutną, prowadzi do traktowania ciała człowieka jako SUROWCA, pozbawionego znaczenia i wartości moralnej, dopóki ona nie ukształtuje go według własnego zamysłu.
str. 74-75
- Nie można zaprzeczyć, że człowiek istnieje zawsze w ramach określonej KULTURY ale prawda jest też, że NIE WYRAZA SIĘ ON CAŁY W TEJ KULTURZE. Zresztą sam fakt rozwoju kultur dowodzi, że w człowieku jest coś, co wykracza poza kulturę. To coś, to właśnie LUDZKA NATURA: to ona jest miarą kultury i to dzięki niej człowiek nie staje się więźniem żadnej ze swych kultur, ale umacnia swoją osobową godność, żyjąc zgodnie z głęboką prawdą swojego bytu.
str. 83
- Nie można zatem uznać ludzkiego działania za moralnie dobre jedynie na tej podstawie, że prowadzi ono do osiągnięcia takiego czy innego celu, albo tylko dlatego, ze intencja podmiotu jest dobra.
DZIAŁANIE JEST MORALNIE DOBRE, gdy poświadcza i wyraża DOBROWOLNE PODPORZĄDKOWANIE OSOBY jej ostatecznemu celowi oraz zgodność konkretnego działania z dobrem człowieka, rozpoznanym w jego prawdzie przez rozum.
str.110-111
- Cóż to jest PRAWDA? - to pytanie Piłata także dziś nurtuje pełnego niepewności człowieka, który często nie wie, KIM JEST, SKAD POCHODZI, DOKĄD ZMIERZA. Dlatego nierzadko jesteśmy świadkami zastraszających przykładów AUTODESTRUKCJI OSOBY LUDZKIEJ. Niektóre panujące opinie stwarzają wrażenie, że nie ma już takiej wartości moralnej, którą należy uznawać za niezniszczalną i absolutną.
str.129
- ROZUM I DOŚWIADCZENIE mówią nie tylko o słabości LUDZKIEJ WOLNOŚCI, ale i o jej DRAMACIE.
Człowiek spostrzega, że w jego wolności ukryta jest TAJEMNICZA SKŁONNOŚĆ do sprzeniewierzania się owemu otwarciu na Prawdę i Dobro, oraz że w rzeczywistości on sam nader często wybiera raczej dobra skończone, ograniczone i pozorne.
str.132
- Wzajemne przeciwstawienie, czy wręcz radykalne rozerwanie więzi między wolnością i prawdą, jest konsekwencją, przejawem i dopełnieniem innej, jeszcze bardziej NIEBEZPIECZNEJ I SZKODLIWEJ DYCHOTOMII - tej mianowicie, która oddziela WIARĘ od MORALNOSCI....... zbyt wielu ludzi myśli i żyje tak, jak gdyby Bóg nie istniał.
str.134
- Wobec szerzenia się groźnych form NIESPRAWIEDLIWOŚCI SPOŁECZNEJ i gospodarczej oraz korupcji politycznej, które dotykają całych krajów i narodów, narasta oburzenie wielkiej rzeszy ludzi, których podstawowe prawa zostały podeptane i znieważone.....
str.147


- Po upadku w wielu krajach ideologii, które wiązały politykę z totalitarną wizją świata - przede wszystkim marksizmu - pojawia -się dzisiaj nie mniej POWAŻNA GROŹBA ZANEGOWANIA podstawowych PRAW OSOBY LUDZKIEJ i ponownego wchłonięcia przez politykę nawet potrzeb religijnych, zakorzenionych w sercu każdej ludzkiej istoty: jest to groźba sprzymierzenia się demokracji z relatywizmem etycznym....str154

Ostatnia część
Błogosławieństw
Matka Teresa z Kalkuty
  Encykliki Jana Pawła II
Sanktuarium Matki Bożej
Świętogórskiej Róży
Duchowej w  Gostyniu
Historia Różańca Świętego
Święci znani i nieznani
Święty Marcin i Św. Rita
Opowiadanie dla ducha
Historia PMK
Sztuka jedzenia
List Misjonarza
Pielgrzymki i podróże
Psycholog odpowiada
O muzyce i... 
Karolu Szymanowskim
Na baczność przed
Panem Bogiem
Kalendarium PMK
Stowarzyszenie św.
Wojciecha
Studencka Wspólnota
Modlitewna "Przystań"
Kšcik poetycki
Na wesoło
Dodatek - Tajlandia