Budujemy kościół Boży Opowiadanie dla ducha
Sąd ostateczny
Po wypełnieniu prostego i pogodnego życia zmarła pewna kobieta i znalazła się natychmiast w długiej i uporządkowanej procesji osób, które przesuwały się powoli w stronę najwyższego Sędziego. Przesunąwszy się do połowy kolejki coraz bardziej przysłuchiwała się słowom Boga. Słyszała jak mówił do kogoś:
-Ty, co mi pomagałeś, kiedy miałem wypadek na drodze i zawiozłeś mnie do szpitala, wstąp do mojego raju. Potem mówił do kogoś innego:
-Ty, co bez żadnego zysku pożyczyłeś wdowie pieniądze, wstąp, aby otrzymać wieczną nagrodę. A potem znów:
-Ty, który wykonywałeś bezpłatnie bardzo skomplikowane operacje chirurgiczne, pomagając mi przynosić wielu ludziom nadzieję, wstąp do mego Królestwa. I tak dalej.
Uboga kobieta przeraziła się bardzo, bowiem choć wysilała się jak tylko mogła - nie była w stanie przypomnieć sobie żadnego szczególnego dokonania  czynu w swoim życiu.
Przepuściła nawet kolejkę, by mieć trochę więcej czasu na penetrowanie swojej pamięci, ale nie wymyśliła niczego ważnego. Pewien uśmiechnięty, ale stanowczy anioł nie pozwolił jej ponownie, ale stanowczo przepuścić długiej kolejki.
Z bijącym sercem i z wielkim strachem dotarła przed oblicze Boga. Ogarnął ją natychmiast swoim uśmiechem.
-Ty, która prasowałaś wszystkie moje koszule... Dziel się moją Radością.
Często jest nam bardzo trudno wyobrazić sobie rzeczy nadzwyczajne w sposób zwyczajny.

Na podstawie książki  B. Ferrero, pt.: "Czy jest tam ktoś".

4 października Kościół święty wspomina św. Franciszka, który swoją osobą urzekł i oczarował potomnych. Siedemset pięćdziesiąt lat temu św. Franciszek ułożył dla siebie i tych, których uczył miłości do Boga, następującą modlitwę:
 

Uczyń mnie, Panie,
narzędziem Twojego pokoju,
Bym tam, gdzie jest nienawiść
-   zakorzeniał miłość,
tam, gdzie obraza - wnosił przebaczenie,
tam, gdzie niezgoda - głosił pojednanie,
tam, gdzie błąd panuje, bym przynosił prawdę,
tam, gdzie jest wątpienie, żebym krzewił wiarę,
tam, gdzie jest rozpacz, bym budził nadzieję,
    tam, gdzie są ciemności, bym zapalał światło,
a tam, gdzie smutek, żebym wnosił radość.

Spraw, Panie, żebym nie o to zabiegał,
By mnie pocieszano, lecz żebym pocieszał,
Nie szukał zrozumienia, lecz żebym rozumiał,
Nie pragnął być kochany, ale żebym kochał.

Albowiem siebie dając - coś się otrzymuje,
siebie zapomniawszy - można znaleźć siebie,
innym wybaczając - doznam przebaczenia,
a umierając - zmartwychwstaję wiecznie.

Św. Franciszek z Asyżu


 
 
 
Ostatnia część
Błogosławieństw
Matka Teresa z Kalkuty
  Encykliki Jana Pawła II
Sanktuarium Matki Bożej
Świętogórskiej Róży
Duchowej w  Gostyniu
Historia Różańca Świętego
Święci znani i nieznani
Święty Marcin i Św. Rita
Opowiadanie dla ducha
Historia PMK
Sztuka jedzenia
List Misjonarza
Pielgrzymki i podróże
Psycholog odpowiada
O muzyce i... 
Karolu Szymanowskim
Na baczność przed
Panem Bogiem
Kalendarium PMK
Stowarzyszenie św.
Wojciecha
Studencka Wspólnota
Modlitewna "Przystań"
Kšcik poetycki
Na wesoło
Dodatek - Tajlandia