|
|
|
Budujemy
kościół Boży |
|
Historia
PMK
Niewiele osób
dziś o tym wie, że duszpasterstwo polskie
rozpoczęło działalność na terenie Aachen
bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej.
W tym czasie
była to jeszcze posługa nie w pełni
zorganizowana. Księża Chrystusowy którzy przyjęli
na siebie ten obowiązek z racji pełnienia
misji wśród Polonii, docierali tu z
innych parafii i ich praca ograniczała
się wyłącznie do podstawowych posług religijnych,
a i te nie odbywały się w ściśle
określonym rytmie. I tak pierwszym miejscem
w którym odprawiano polskie Msze św.
Był nie istniejący już dziś klasztor
przy Süsterfeldstrasse.
W latach nieco
późniejszych, ciągle jeszcze dla nielicznej
grupki wiernych Msze św. odbywały się
w kaplicy przy kościele św. Krzyża. Dopiero
pełna oficjalna i formalna działalność nastąpiła
wraz z dekretem Ks. bpa Kalusa Hemmerle
z dnia 2-go lipca 1987 r. w którym
to powołał do życia Polską Misję Katolicką
pw. św. Wojciecha w Aachen. Od tego momentu
mieliśmy duszpasterza na stale a nie
jak do tej pory dojeżdżającego. Przed nowym
księdzem, a był nim ks. Romuald Greh
powstało trudne zadanie zorganizowania działalności
Misji. W grudniu 1987r. odprawianie Mszy
św. z kościoła św. Krzyża, przeniesiono
do kościoła św. Mikołaja, świątyni
pofranciszkańskiej, pochodzącej z XIII w.
i zadziwiającej podobieństwem do wielu polskich
kościołów. Tam przez kolejne lata rozwijała
się coraz to prężniej nasza wspólnota. Początkowo
odprawiana była jedna msza św. niedzielna,
a w piątkowe popołudnie można było
przystąpić do spowiedzi. Z biegiem czasu
liczba wiernych wzrastała. W 1993 roku naszym
nowym proboszczem został ks. Edmund Druz
TChr. W wyniku jego nieprzeciętnego zaangażowania
i pracowitości, które są dziś powszechnie
znane, nastąpiła eksplozja życia duchowego
i kulturalnego. I tak z biegiem lat
przybywało Mszy św. i nabożeństw odprawianych
w rożnych kościołach i kaplicach. Na dzień
dzisiejszy mamy dwie msze niedzielne w
kościele Najśw. Maryi Panny, tam też
spotykamy się na Eucharystii we wtorki,
piątki i co 2-gie soboty miesiąca. W
czwartek korzystamy z przychylności braci
zakonnych goszcząc u nich w kaplicy
przyszpitalnej (Alexianerkrankenhaus), w 1 i
3 soboty miesiąca msze odbywają się
w stylowym kościele pod wezwaniem św.
Jakuba. Od grudnia 1987 r. do czerwca 2002
nasza Misja korzystała gościnnie z kościoła
św. Mikołaja. Przez te bez mała 25
lat zżyliśmy się z tą wiekową, ale
jakże piękną świątynią, która stanowiła dla
nas cząstkę polskości. To w niej przeżywaliśmy
zarówno radosne jak i wzruszające chwile
naszego życia. To tam włączano przez Chrzest
św. najmłodszych do wspólnoty chrześcijańskiej,
rokrocznie grupa dzieci przyjmowała I
Komunie św., nierozerwalnym węzłem małżeńskim łączyły
się pary i średnio co trzy lata
udzielany był Sakrament Bierzmowania. Istniała
cotygodniowa możliwość Spowiedzi św., udzielany
był Sakrament Namaszczenia Chorych, a w Mszach
pogrzebowych żegnaliśmy tych, którzy odeszli
do wieczności. Wspólnie przygotowywaliśmy i świętowaliśmy
uroczystości kościelne. Wrota kościoła były dla
nas otwarte zarówno o północy w czasie
Pasterek, jak i we wczesnych godzinach
porannych na Mszach Rezurekcyjnych. Corocznie wystawiane
były Jasełka, okazjonalne montaże słowno-muzyczne,
Misteria Męki Pańskiej, czy Zmartwychwstania. W
minionych latach wielu księży rekolekcjonistów
i misjonarzy przekroczyła progi świątyni
św. Mikołaja aby głosić nam Dobrą Nowinę.
Nie sposób też wyliczyć ile przeróżnych
zespołów muzycznych, chórów i solistów uświetniło
nasze spotkania modlitewne. To nasz niestrudzony
ks. prob. E. Druz TChr. dbał o
wszystko i o wszystkich, przyciągając coraz
to nowe owieczki do Bożej owczarni. Zresztą
z bogatych propozycji każdy mógł coś
dla siebie wybrać np. Adoracje Najświętszego
Sakramentu, Msze roratnie, nabożeństwa majowe,
czerwcowe, różaniec. Jak z powyższego wynika
staliśmy się parafią tętniącą życiem. Z nielicznej
garstki wiernych wyrosła wspaniała kilkuset
osobowa rzesza parafian. Nic wiec dziwnego, że
kiedy dotarła do nas wiadomość o planowanej
zmianie kościoła, wiele osób odnosiło się
do niej sceptycznie. Niestety Biskupstwo Aachen
ma odnośnie kościoła św. Mikołaja inne
plany. Powstaje tam tzw. "City Kirche".
PMK zaproponowano
natomiast przeniesienie się do kościoła pw.
N.M.P. nowoczesnego, innego w formie i
wystroju. Jak wszyscy wiemy jesteśmy w tutejszych
Domach Bożych tylko gośćmi, tak więc
z tej propozycji należało skorzystać. Uznawszy
zresztą ten fakt za nieprzypadkowy, jak
parokrotnie podkreślił to ks. prob., że
właśnie nam Polakom przypadł w udziale
kościół Maryjny. Z wiarą, ufnością i nadzieją
wkroczyliśmy w nowy etap naszej
religijnej drogi. Szczególnie ucieszył nas fakt,
że pozwolono nam na umieszczenie w centralnym
miejscu kościoła obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej,
dzięki temu poczuliśmy się bardziej swojsko
pod opieką Królowej Polski.
Sylwia K.
|