| I Zjazd Nauczycieli Języka Polskiego w Niemczech | |
| 22-24.04.2005 r. w Domu Polskiej Misji Katolickiej CONCORDIA w Herdorf - Dermbach w Nadrenii Palatynacie odbył się I Zjazd Nauczycieli Języka Polskiego w Niemczech. |
Konsul Generalny RP w Kolonii
Elżbieta Sobótka występując na otwarciu obrad podkreśliła, że po raz pierwszy
w historii udało się zgromadzić nauczycieli
języka polskiego i przedmiotów ojczystych reprezentujących wszystkie polonijne
organizacje oświatowe w RFN oraz wszelkie formy nauczania języka polskiego
zarówno w niemieckim systemie edukacji, jak i poza tym systemem tzn.nauczanie
przy Polskich Misjach Katolickich, w Szkole Polskiej przy Ambasadzie RP
w Berlinie i szkolnych punktach konsultacyjnych przy Konsulatach Generalnych
RP w Hamburgu, Kolonii i Monachium, a także w innych organizacjach polonijnych.
Ksiądz dr Ryszard Mroziuk, mówił o znaczeniu nauczania języka polskiego
dla pielęgnowania tradycji narodowych oraz krzewienia wartości narodowych
i religijnych wśród kolejnych pokoleń Polonii w Niemczech. Zwrócił przy
tym uwagę na potrzebę otwartości Polonii także na kulturę kraju zamieszkania.W
toku dyskusji omówiono główne problemy związane z organizacją, finansowaniem
i dydaktyką języka polskiego w Niemczech. Wymieniano doświadczenia, przedstawiono
nowe rozwiązania organizacyjne, w tym kształcenie językowe poprzez teatr.
Dwa odrębne zespoły zajmowały się określeniem podstawowych przesłanek dla
wypracowania wspólnej koncepcji oświaty polonijnej w RFN oraz projektu
promującego język polski w warunkach Unii Europejskiej.Zjazd przyjął uchwały
i rezolucje. Postanowiono za pośrednictwem Ambasadora RP w Berlinie dr
Andrzeja Byrta zwrócić się do władz Rzeczypospolitej Polskiej o podjęcie
rozmów z partnerami niemieckimi w sprawie:
upowszechnienia we wszystkich krajach związkowych RFN nauczania języka polskiego jako języka ojczystego w niemieckim systemie edukacji włączenia języka polskiego do kanonu języków obcych nauczanych w systemie edukacji w Niemczech zapewnienia finansowania przez stronę niemiecką pozaszkolnych form nauczania języka polskiego Zjazd wystosował także list gratulacyjny do Papieża Benedykta XVI. Po zamknięciu obrad zjazdu Dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie - Jan Englert - rozmawiał z nauczycielkami o sztuce komunikowania się i nauczania przy pomocy słowa oraz o roli teatru, także szkolnego, dla ćwiczenie wyobraźni młodzieży szkolnej. |
|
Marzenna Rau, nauczycielka z Kolonii Mój znajomy, z racji tego, że od ponad ośmiu lat uczę dzieci języka polskiego, z uporem maniaka nazywał mnie Siłaczką. Buntowałam się, protestowałam, bo przecież inne czasy, a ja nowoczesna, wyzwolona, więc nie dam sobie przypiąć łatki. Jednak tak do końca nie byłam przekonana o słuszności mego uporu. I Zjazd Nauczycieli Języka Polskiego w Concordii dowiódł mi, że nie jestem jednak Siłaczką wykonującą prace u podstaw. Tym razem nie sprawdziły się najbardziej dramatyczne scenariusze w stylu Heinego: gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania na ten sam temat. Czy to zwykły przypadek, zbieg okoliczności, czy nagle próbowaliśmy mówić jednym głosem? A może specyfika tematu? Ale promowanie języka polskiego też bywa różnie rozumiane przez środowiska polonijne. Nie wiem doprawdy, co się stało czy to dobry wpływ maleńkiej ciałem, a wielkiej sercem Pani Haliny Koblenzer, organizatorki, czy miejsca, czy rzeczywiście polska Polonia w Niemczech wyrosła z przykrótkich niemodnych spodenek Polaka warchoła, oportunisty i zarozumialca? Nagle zdaliśmy sobie sprawę z oczywistości, że kłótnie nie przysparzają nam sławy, a osiągnięcie szczytnych celów, które postawili sobie uczestnicy I Zjazdu nie jest możliwe bez zgody. Promowanie polszczyzny nie może być promowaniem samego siebie i i mącącą zaściankowością działalnością. Dlatego rezolucje, petycje i wszelkie postanowienia podejmowane były ostatniego dnia obrad w atmosferze spokoju i skupienia, a mnogość nowoczesnych sposobów popularyzowania polszczyzny od zabaw z dziećmi poprzez przecudne zajęcia z religii, po projekty teatralne i międzynarodową wymianę młodzieży , przewyższała niejedno szkolenie czy najbardziej zmyślne warsztaty dla nauczycieli.Wygląda na to, że powiedzenie Polak potrafi niekoniecznie musi się sprawdzać w negatywnym sensie. |
Edukacja
języka polskiego w Niemczech odbywa się w sposób zróżnicowany. Najczęściej
spotykaną formą nauczania przedmiotów ojczystych są szkoły parafialne przy
Polskich Misjach Katolickich w RFN. Zajęcia prowadzone są przez 150 nauczycieli
i kilkudziesięciu katechetów dla 8500 uczniów. 2300 uczniów objętych jest
nauczaniem języka polskiego -jako języka ojczystego- w systemie szkół publicznych
RFN prowadzonym w 7 krajach związkowych RFN przez 28 nauczycieli zorganizowanych
w Związku Nauczycieli Języka Polskiego i Pedagogów. Nauka języka polskiego
i innych przedmiotów w języku polskim dla 835 uczniów prowadzona jest także
w Szkole Polskiej przy Ambasadzie RP w Berlinie i jej filiach w Hamburgu,
Kolonii i Monachium. Polska Macierz Szkolna obejmuje nauczaniem 330 uczniów.
Towarzystwo Oświata 300, a Polsko- Niemieckie Stowarzyszenie Podium 120
uczniów. Ponadto 5640, głównie dorosłych osób, uczestniczy w kursach języka
polskiego prowadzonych przez niemieckie Uniwersytety Ludowe. |
|
Jerzy Rasała Konsul Konsulatu Generalnego RP w Kolonii Nauczanie języka polskiego w Niemczech nie rozstrzyga się na zjazdach, ale w salach lekcyjnych, w klasach szkolnych. Dlaczego zatem I Zjazd Nauczycieli Języka Polskiego uważam za bardzo znaczący dla oświaty polonijnej? Nie tylko dlatego, że po raz pierwszy na sali obrad zgromadzili się nauczyciele reprezentujący wszystkie - poza uniwersyteckimi - formy nauczania języka polskiego. Były to głównie Panie przybyłe na Zjazd z całych Niemiec. Mogły w CONCORDII poznać się i policzyć. Naocznie przekonać o tym jak wielki stanowią potencjał intelektualny i organizacyjny. Usłyszeć, że to co robią jest ważne i potrzebne, że ich praca jest dostrzegana i doceniana przez rodziców, organizacje polonijne, i władze oświatowe w Polsce. Doświadczyć, że zawsze mogą liczyć na życzliwość i pomoc konsula ds. Polonii. Myślę, że jeśli wyjeżdżały ze Zjazdu z takim przekonaniem, to wszyscy osiągnęliśmy wielki sukces. Staropolska wręcz gościnność i niezwykła atmosfera stworzona przez Księdza Prałata Ryszarda Mroziuka spowodowały, że w Ośrodku Spotkań CONCORDIA, jak we własnym domu czują się nauczyciele i działacze polonijni bez względu na to, do której organizacji należą i jakie poglądy reprezentują. To wielka sztuka i wielka zasługa Księdza. Powszechne uznanie wzbudził zgodny udział w Zjeżdzie liderów najbardziej znaczących organizacji polonijnych. Zjazd z udziałem 90 osób został starannie przygotowany. Uczestnicy znaleźli w przygotowanych materiałach kompleksowe informacje niezbędne dla ogarnięcia całokształtu problemu edukacji języka polskiego za granicą, także liczne przemyślenia i propozycje dotyczące oświaty polonijnej w RFN. Teczki zjazdowe zawierały fakty i liczby nigdy wcześniej nie zebrane i nie publikowane. Na wielkie słowa uznania zasłużyła mgr Halina Koblenzer dyrektorka Biura Organizacyjnego Zjazdu i jej dwie zastępczynie: mgr Beata Wasiak i mgr inż. Lilla Szyra-Huber z PMK w Karlsruhe. Dla mnie właśnie te Panie są prawdziwymi, chociaż cichymi bohaterkami tego udanego zjazdu. |