Syrena - królowa szos

Publikacja z tygodnika FAKTY z 14.05.2005
www.fakty.de
 
Ostatnia Syrena opuściła halę montażową bielskiej Fabryki Samochodów Małolitrażowych 30 czerwca 1983 roku. Ten popularny w PRL samochód królował na szosach przez ponad ćwierć wieku. Był całkowicie polską konstrukcją kilkakrotnie modyfikowaną.

Program produkcji samochodu małolitrażowego był ukłonem partii wobec oczekiwań społeczeństwa, odpowiedzią na postulaty kadry inżynieryjnej oraz spektakularnym zadaniem ciężkiego planu uprzemysłowienia kraju. Nic dziwnego, że inicjatywa rządu z 1953 r. spotkała się z ogromnym aplauzem.W ciągu miesiąca powstał zespół techniczno-konstrukcyjny. Centralny Zarząd Przemysłu Motoryzacyjnego podał założenia: produkcje należało uruchomić najpóźniej do 1955 roku przy minimalnych nakładach finansowych. W efekcie powstał model z nadwoziem z drewna pokrytym dermatoidem. Wszak kraj cierpiał na brak blach karoseryjnych... Silnik był 
oparty o dwusuwowy napęd motopompy produkowanej w Bielsku. Samochód miał być wytwarzany w liczbie 4000 szt. rocznie. Nazwę Syrena zaproponowana załoga FSO. Opracowaniem silnika zajął się inż. Ferdynand Bluemke, główny konstruktor fabryki pomp strażackich w Bielsku; nadwozie zaprojektował inż. Stanisław Panczakiewicz (twórca przedwojennych karoserii Lux-Sport i CWS-ów). Nad całością czuwał ówczesny główny konstruktor FSO Karol Pionnier. W zespole pracował też inż. Stanisław Łukaszewicz. Nie podobało mu się, że Syrena będzie miała drewniany szkielet. Nie przerywając prac nad prototypem Panczakiewicza, zaczął budowę własnego prototypu. Już w grudniu 1953 roku ukończono budowę dwóch przedprototypowych samochodów. W sierpniu 1955 pięć prototypowych Syren wybrało się na rajd. Pod Zawoją Syrena Panczakiewicza, przez niego kierowana, na zakręcie wywróciła się na dach. Nic nikomu się nie stało, ale pokryty dermą dach wyglądał nieszczególnie z podartymi i fruwającymi na wietrze kawałkami materiału skóropodobnego... Zdecydowano się, na wprowadzenie stalowej karoserii nadwozia. W lipcu 1955 r. podjęto decyzję o uruchomieniu seryjnego montażu Syreny. Docelowa roczna produkcja miała osiągnąć poziom aż 10 tys. sztuk. To spowodowało konieczność zmiany technologii - nadwozie miało mieć całkowicie metalową konstrukcję.W 1957 r. wyprodukowano 200 Syren, których elementy nadwozi były wykonywane ręcznie. Podobnie wykonano pierwszych 300 sztuk w następnym roku, ale dalsze egzemplarze miały już nadwozie wykonane z elementów tłoczonych. W 1960 roku Syrena przeszła pierwszą niewielką modernizację. Ulepszony model miał oznaczenie 101. Zmiany objęły m.in. zawieszenie przednie, gdzie wprowadzono amortyzatory teleskopowe. Od marca 1962 roku rozpoczęto produkcję modelu Syreny 102. Uwagę zwracało dwubarwne lakierowanie nadwozia. Dach był zawsze w kolorze kości słoniowej. Wprowadzono boczne listwy ozdobne. W sierpniu 1963 roku trafiła na rynek pierwsza partia Syren 102 S wyposażonych w trzycylindrowy silnik 992 cm3 z Wartburga 312. Jednak podstawową jednostką nadal była "bielska otopompa". Kolejny model Syreny, oznaczony symbolem 103 zjechał z taśmy montażowej już w październiku 1963 r. Zastosowano w nim ulepszony silnik typu S-150. Zewnętrznie model 103 wyróżniał się innym kształtem atrapy. Wszystkie samochody z FSO były od 1965 roku lakierowane piecowo, co znacznie podniosło trwałość powłoki i estetykę nadwozi.W Syrenie 104 z 1966 r. najważniejszą zmianą był trzycylindrowy silnik typu S-31 opracowany w Bielsku-Białej. W styczniu 1971 r władze podjęły decyzję o przeniesieniu produkcji Syren do Wytwórni Sprzętu Mechanicznego w Bielsku-Białej. Liczba zmian była stosunkowo niewielka. Najbardziej istotną różnicą było odwrócenie kierunku otwierania drzwi. Zastosowany osprzęt drzwiowy pochodził z polskiego Fiata 125p. Wielkość produkcji Syren znacznie przekraczała zdolność technologiczną maszyn i urządzeń. Znacznie wyeksploatowane środki produkcji mimo regeneracji coraz bardziej utrudniały utrzymanie odpowiedniego poziomu jakości. Dalsza produkcja Syren stała się nieopłacalna. 30 czerwca 1983 roku ostatnia Syrena opuściła halę montażową bielskiej FSM. Ogółem w Bielsku-Białej wyprodukowano 344.077 sztuk tego samochodu we wszystkich odmianach. W latach 1957-1972 w warszawskiej FSO wykonano 177.234 samochody tego typu łącznie więc na polski rynek dostarczono 521.311 egzemplarzy popularnych Syren. 

TADEUSZ GAŃCZARCZYK
ZDJECIA: AUTORI ARCHIWUM FSO

Nieznane prototypy

Syrena Mikrobus - 1959r.

Prototyp samochodu 5-osobowego mikrobusu. Konstrukcja ramowa. Nadwozie 3-drzwiowe o szkielecie drewnianym z poszyciem blaszanym, a przód z laminatu szklano -epoksydowego.

Syrena Sport - 1960

W dziale Głównego konstruktora FS0 pod koniec lat pięćdziesiątych pracowali sami zapaleńcy motoryzacji. Nawrot narysował wspaniały kształt Syreny Sport. Sybilski i Brenek zrobili pierwsze w Polsce nadwozie z tworzywa sztucznego. Skoczynski zbudował jednostkę
boxer na bazie silnika Junaka, który miał 750 cm3 pojemności i osiągał moc 25 KM. Na zachodzie Syrena Sport uzyskała miano najpiękniejszego auta zza Żelaznej Kurtyny.

Syrena Kombi

Prototyp 3-drzwiowego samochodu kombi 4-miejscowego.
Nadwozie stalowe osadzone na ramie. Napęd przedni. Silnik S15 dwusuwowy 744cm3

Syrena 104 - furgonik

Prototyp samochodu
dostawczego o ładowności 330 kg z nadwoziem zamkniętym o konstrukcji blaszanej. Przednia część nadwozia z kabiną kierowcy, jak w samochodzie Syrena 104.