| Rodzice
i uczniowie zbuntowali się przeciwko zamianie religii na etykę
W
Berlinie nie uczą religii
|
| Jak poinformowała "Welt
am Sonntag" 21 rodziców uczniów berlińskich szkół złożyło w stołecznym
senacie oficjalną prośbę o zwolnienie ich dzieci z obowiązku nauki przedmiotu
etyki i filozofii, gdyż zamierzają posłać w tym czasie swoje dzieci na
lekcje religii.
Berliński różowo-czerwony (SPD i PDS) senat, pomimo ostrych sprzeciwów zarówno wielu polityków, rodziców, samych uczniów, a także kościołów, przyjął na początku tego roku uchwałę, że począwszy od roku szkolnego 2006/2007 w stołecznych szkołach lekcje religii przestaną być obowiązkowe, a na ich miejsce wprowadzone zostaną obowiązkowe lekcje etyki i filozofii. Do tej pory w berlińskich szkołach religia była obowiązkowa, a lekcje etyki były nadobowiązkowe. Uczniowie, którzy z nich rezygnowali, uczęszczali na zajęcia świetlicowe. Od nowego roku szkolnego religia znika z berlińskich szkół jako przedmiot obowiązkowy, a etyka staje się przedmiotem obowiązkowym w klasach 7-10. Nauczanie tego przedmiotu odbywać się będzie dwa razy w tygodniu. Na kilka tygodni przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego w Berlinie (20.08) grupa 21 rodziców w imieniu swoich pociech złożyła w senacie oficjalną prośbę o zwolnienie ich dzieci z obowiązku nauczania etyki. Wcześniej Trybunał Konstytucyjny odrzucił wniosek tych samych rodziców skarżących zamianę lekcji religii na lekcje etyki twierdząc, że nie wykorzystali w wystarczający sposób możliwości prawnych odwołania od decyzji senatu. Zdaniem sędziów Trybunału najpierw skarga powinna trafić do wielu instancji sądów administracyjnych. Adwokat Hasso von Wedella, reprezentujący rodziców stwierdził, że po odrzuceniu skargi przez Trybunał Konstytucyjny nie pozostało nic innego jak powszechnie zbuntować się przeciwko lekcjom etyki wprowadzonym zamiast religii na siłę i bez konsultacji przez senatorów. Jak pisze "WamS" jakakolwiek szansa na powodzenie tej inicjatywy zaistnieje, gdy około dwie trzecie rodziców pisemnie zaprotestuje. Zdaniem przewodniczącego berlińskiego Komitetu Rodzicielskiego Andre Schindler jest duża szansa na wstrzymanie zamiany religii lekcjami etyki, gdyż według jego informacji bardzo dużo rodziców zamierza poprzeć 21 "zbuntowanych" rodziców. Przy okazji Schindler stwierdził, że jest to pierwszy przypadek, kiedy Komitet Rodzicielski popiera bunt rodziców w związku z przymuszaniem ich dzieci do nauki etyki i filozofii. Jak na razie władze Berlina zapewniają, że nie zamierzają ulec rodzicielskim naciskom. Przeciwko wprowadzanej na siłę "etyce" od początku protestowali także sami uczniowie. Jan Hambura, przewodniczący dziecięco-młodzieżowego parlamentu w berlińskiej dzielnicy Charlottenburg i jednocześnie członek młodzieżowego parlamentu Berlina już kilka miesięcy temu zaapelował do władz stolicy, żeby zezwoliły uczniom i młodzieży na samodzielny wybór, czy chcą uczyć się religii, czy też wolą etykę i filozofię. Waldemar Maszewski |