| Najlepsze filmy bez Polaków
57. międzynarodowy festiwal filmowy w Berlinie - Berlinale |
| Jak co roku w lutym na Berlinale
przybędą gwiazdy światowego kina. Fani polskiej szkoły filmowej dużych
powodów do radości nie mają.
Dla kinomanów to prawdziwa uczta filmowa. Cieszyć się mogą zwłaszcza wielbiciele kina amerykańskiego - ten kraj reprezentowany jest najsilniej, aż przez siedem filmów. Wśród nich znajduje się faworyt tegorocznego konkursu "Letters from Iwo Jima", dramat wojenny autorstwa Clinta Eastwooda. Silnie prezentuje się również Francja, z czterema produkcjami. O nagrodę ubiegać się będą też dwa niemieckojęzyczne filmy: "Yella" Christiana Petzolda o życiu mieszkanki Brandenburgii i "Fälscher" Austriaka Stefana Ruzowitzkygo. "Fälscher", oparty na faktach, opowiada o założonym w obozie w Sachsenhausen warsztacie fałszerskim. Po dwa filmy pokazują filmowcy Wielkiej Brytanii, Chin i Południowej Korei. W konkursie głównym nie zobaczymy niestety, podobnie jak przed rokiem, żadnego polskiego dzieła. Na poprzednich Berlinale Polska pojawiła się w związku z nagrodą "Złotego Niedźwiedzia" przyznanego za całokształt twórczości Andrzejowi Wajdzie. W tym roku jedynym polskim akcentem będzie film z jego szkoły. To "Randez-vous" młodego reżysera Marcina Janosa Krawczyka, który pojawi się na organizowanym w tym roku po raz pierwszy w ramach Berlinale konkursie filmów krótkometrażowych. Absolwent reżyserii dokumentalnej w Mistrzowskiej Szkole Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy znany jest większości polskich widzów raczej z kreacji aktorskich. Przez dwa lata występował na deskach Teatru Dramatycznego w Warszawie. Sławę przyniosła mu jednak rola wikarego Antoniego w serialu telewizyjnym "Plebania". Jego "Randez-vous" to opowieść o parze niepełnosprawnych umysłowo ludzi, którzy układają swoje wspólne życie, a planowane wyjście do restauracji jest dla nich czymś niezwykle wyjątkowym. Film zdobył już kilka nagród w Polsce i jego szanse na wyróżnienie w Berlinie nie są małe. Corocznie Berlinale jest powodem do radości dla łowców autografów. Również w tym roku festiwal przyciągnął do stolicy Niemiec międzynarodowe sławy. Oczekiwani są m.in. Jennifer Lopez, Antonio Banderas, Sharon Stone, Timothy Hutton, Robert De Niro , Angelina Jolie, Matt Damon George Clooney, Tobey Maguire i Cate Blanchett. (ah) |