A poprawy jak nie widać, tak nie widać

Powojenny rekord bezrobocia


Publikacja z dwutygodnika 
Samo Życie nr 6/2005 (19.03.05-1.04.05)
www.prenumerata.de
 
Ponownie został pobity negatywny rekord na niemieckim rynku pracy. W lutym w Niemczech oficjalne zarejestrowano w Agencjach Pracy pięć milionów 220 tysięcy bezrobotnych. 

Oficjalne dane nie pozostawiają żadnych wątpliwości – pobity został rekord wszechczasów – w historii bowiem Bundesrepublik Deutschland od zakończenia drugiej wojny światowej jeszcze nie zanotowano tak wysokiego bezrobocia. 

Agencje pracy (Agentur für Arbeit) zarejestrowały w lutym o ponad 180 tysięcy więcej osób poszukujących zatrudnienia niż przed miesiącem, i aż 575 tysięcy więcej w porównaniu do lutego zeszłego roku. Obecnie w Niemczech stopa bezrobocia wynosi 12,6 procent.

Zdaniem niemieckich analityków rynku, także w najbliższej przyszłości nie ma większych perspektyw na zmianę złej obecnie koniunktury i tym samym na znaczące obniżenie panującego już od wielu lat bezrobocia. 

Bert Rürup, przewodniczący Rady Pięciu Mędrców (pięciu czołowych niemieckich instytutów ekonomiczno-gospodarczych) w wywiadzie dla telewizji ZDF przedstawił najnowsze prognozy wzrostu gospodarczego dla Niemiec na rok 2005. Jego zdaniem, wzrost ten będzie mniejszy od przewidywanego i wyniesie maksimum jeden procent. Dotychczasowe prognozy zakładały wzrost 1,4 procent.

Jeszcze gorsze prognozy przedstawił Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który twierdzi, że w roku 2005 wzrost gospodarczy w Niemczech będzie jeszcze mniejszy niż zakładały najbardziej pesymistyczne scenariusze, wyniesie bowiem jedynie 0,8 procent. 

Winą za tak wielkie i rekordowe bezrobocie ekonomiści obarczają przede wszystkim słabą koniunkturę, drogie euro i wysokie ceny ropy naftowej. Rząd dodaje jeszcze niesprzyjającą pogodę i zmianę form obliczeń statystycznych. Opozycja natomiast zarzuca socjaldemokratycznemu rządowi całkowity brak koncepcji w walce z bezrobociem. 

Ostatnio pojawił się dodatkowy zarzut pod adresem ministra Joschki Fischera, któremu tak opozycja jak i Komisja Europejska zarzucają, że poprzez niedopatrzenia i błędne decyzje w sprawie wydawania wiz wjazdowych do Niemiec dla Ukraińców, do czego się oficjalnie przyznał, doprowadził do wjazdu na teren EU setek tysięcy nielegalnych pracowników, czym uszczuplił niemiecki i unijny rynek pracy.

Waldemar Maszewski