50 lat temu powstało w Carlsberg "Marianum"

Schronienie dla polskich tułaczy


Publikacja z dwutygodnika 
 Samo Życie nr 19/2006 
www.Samo-Zycie.com
 
W dniach 25–27 września Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie "Marianum" w Carlsbergu obchodziło uroczyście 50-lecie swego istnienia.

Historia ośrodka, położonego w malowniczej okolicy landu Rheinland-Pfalz, związana jest nieodłącznie z obecnością Polaków, którzy po II wojnie światowej znaleźli się na niemieckiej ziemi. W jego tworzenie zaangażowani byli księża, którzy podczas wojny byli więźniami obozu koncentracyjnego w Dachau, a po jej zakończeniu tworzyli fundamenty duszpasterstwa polskiego w Niemczech. Znaczący udział w tworzeniu ośrodka mają także żołnierze Polskich Kompanii Wartowniczych działających przy Armii Amerykańskiej. Dzisiaj ich nazwiska wspominają już tylko karty historii, które mówią o ich niezwykłej odwadze i trosce o losy rodaków, którzy w efekcie wojennych zawirowań znaleźli się w Niemczech.

Szczególnie na uwadze mieli los polskich sierot. Z myślą o nich właśnie ksiądz Juliusz Janusz wraz z księdzem infułatem Edwardem Lubowieckim postanowili stworzyć polski dom dla młodzieży i dzieci, które przeżywały powojenną tułaczkę po obozach przejściowych. Dom miał stać się dla nich miejscem, w którym znajdą opiekę oraz odpowiednią polską formację katolicką i kulturalną.

Ks. Juliusz zwrócił się o pomoc do stacjonujących w Kaiserslautern Oddziałów Wartowniczych Armii Amerykańskiej. Jego propozycja znalazła natychmiastowy oddźwięk. Na polecenie pułkownika Murphy’ego, kapelana Oddziałów, podczas Wielkiego Postu w 1953 roku zarządzono zbiórkę datków wśród kilkudziesięciu tysięcy wartowników. Zebrano bardzo dużą, jak na owe czasy, kwotę - 25 tysięcy marek. Za pieniądze te zakupiono pierwszy dom z ogrodem. Dwa lata później Polskie Kompanie Wartownicze pod przewodnictwem pułkownika Stefana Piotrowskiego wybudowały obok z baraków ofiarowanych przez Armię Amerykańską Dom Młodzieży Polskiej. Warto zaznaczyć, że żołnierze prace wykonywali ochotniczo, poświęcając na ten cel wolny czas, a niejednokrotnie i urlopy. Kompanie Wartownicze zresztą, w których pracowało przez wiele lat kilkanaście tysięcy Polaków, przez cały okres sprawowały patronat nad ośrodkiem, wspomagając go finansowo oraz pracą przy remontach. Ze wspomnianych baraków powstały dwie sypialnie dla 50 osób, kuchnia, jadalnia i kaplica.

Pierwsza masza

12 lipca 1956 roku ks. infułat Edward Lubowiecki, wikariusz generalny arcybiskupa Gawliny dla Polaków w Niemczech, odprawił pierwszą mszę w kaplicy ośrodka, który przybrał nazwę "Marianum". Oficjalne otwarcie odbyło się 25 sierpnia, w przeddzień uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. W tym samym roku przybyły do Carlsbergu z Detroit cztery siostry Felicjanki, które przez 20 lat służyły ofiarnie polskim dzieciom, nie pobierając przy tym żadnego wynagrodzenia. Wspierane w ciężkich chwilach były przez Zgromadzenie i Generalat w Rzymie. Pod ich kierunkiem prowadzone były kolonie dla dzieci na przemian z rekolekcjami dla dorosłych.

"Marianum" stało się wieloletnią przystanią dla sierot i półsierot z rozbitych małżeństw polsko-niemieckich. W latach 1956-1972 znalazło w nim dom i opiekę około trzy tysiące dzieci. Od 1972 roku zaczęto do Marianum przyjmować również niemieckie dzieci wymagające opieki.

Koniec i początek

W 1978 roku zmarł ks. prałat Juliusz Janusz, budowniczy "Marianum", również siostry Felicjanki musiały wrócić do USA. W 1981 roku ośrodek postanowiono zamknąć. W jego likwidacji, ewidencji i zabezpieczeniu brał udział m.in. obecny rektor Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech ks. prałat Stanisław Budyń, wówczas wikary w Mannheim.

Krótko jednak "Marianum" pozbawione było gospodarza. Już kilka miesięcy później, w 1982 roku, osiedlił się tam, zmuszony do emigracji z Polski, ksiądz Franciszek Blachnicki, założyciel ruchu oazowego, Krucjaty Trzeźwościowej, wielki przyjaciel Karola Wojtyły oraz twórca nowych metod pracy duszpasterskiej z młodzieżą. Jan Paweł II nazwał ks. Blachnickiego "gwałtownikiem Bożego Królestwa".

Pod kierownictwem ks. Blachnickiego "Marianum" stało się od marca 1982 roku ostoją dla zbłąkanych emigrantów politycznych oraz Międzynarodowym Centrum Ruchu Światło-Życie. Zaczął się nowy etap w historii ośrodka. Nadal jednak, zgodnie z intencją założycieli, "Marianum" sprawowało opiekę nad tułającymi się po świecie polskimi emigrantami. Ksiądz Blachnicki miał w zwyczaju zawierzać Panu Bogu dbałość o stronę materialną swych inicjatyw. Tak też było z "Marianum".

Pani Gizela Skop, tak wspomina początki:

"Wielką naszą radością było odnalezienie w zakrystii dużej hostii z wytłoczonym znakiem Fos Dzoe, który jest również symbolem ruchu oazowego. W tym samym dniu ksiądz Blachnicki konsekrował ją. Był to dla nas boży znak, obietnica błogosławieństwa bożego w tym miejscu i prowadzenia nas nieznanymi jeszcze drogami".

Mekka emigrantów

Ksiądz Blachnicki nie potrafił rozdzielić działalności politycznej i religijnej. Zresztą zdarzało się to w latach osiemdziesiątych wielu kapłanom. Było to niewygodne dla ówczesnych polskich władz. Carlsberg stał się swoistą Mekką dla polskich emigrantów politycznych, wśród których sporo było takich, którzy z ruchem oazowym spotkali się już w Polsce. Nie obyło się oczywiście bez inwigilacji przez polskie Służby Bezpieczeństwa. Słynna była niedawno wykryta sprawa małżeństwa Gontarczyków, którzy w latach osiemdziesiątych rozpracowywali "Carlsberg", podszywając się pod przyjaciół księdza.

Działania te jednak nie przeszkodziły ks. Blachnickiemu i jego współpracownikom w kontynuowaniu ewangelizacji wśród emigrantów oraz szerzeniu idei dialogu. Regularnie organizowano rekolekcje oazowe i stanowe, w których brali udział emigranci polscy z Niemiec, Austrii, Belgii, Szwajcarii, krajów skandynawskich oraz Kanady.

W służbie wyzwolenia

Równocześnie prowadzono w Carlsbergu działalność o charakterze społeczno-politycznym, organizowano Studium Katolickiej Nauki Społecznej oraz sympozja. Tutaj powstała w 1982 roku Chrześcijańska Służba Wyzwolenia Narodów, która organizowała międzynarodowe Marsze Wyzwolenia Narodów, podczas których upominano się o prawa narodów do ich samostanowienia.

Ksiądz Blachnicki zasiał w Carlsbergu dobre ziarno, które skutecznie kiełkowało również po jego śmierci w 1987 roku. Od tego czasu jednak w świecie i Kościele zaczęły dokonywać się poważne zmiany o charakterze wręcz rewolucyjnym. Do Niemiec zaczęli masowo ściągać przesiedleńcy z Polski. Wielu z nich znało doskonale ruch oazowy i pragnęło kontynuować swoją duchową formację według oazowych idei."Marianum" było na to przygotowane, tym bardziej, że możliwa stała się współpraca z Polską i centralą ruchu ozazowego w Krościenku. Carlsberg "pękał w szwach".

"Marianum" dziś

Obecnie w "Marianum" odbywają się letnie i jesienne oazy rekolekcyjne dla dzieci, młodzieży, dorosłych i rodzin, czuwania modlitewne, spotkania dla małżeństw, grup Anonimowych Alkoholików, ministrantów, a także kursy naturalnego planowania rodziny. Prowadzone są przez mieszkających w Carlsbergu księży Unii Kapłanów Chrystusa Sługi oraz Diakonii Ruchu Światło-Życie. Funkcję moderatora pełni ks. Jacek Herma, a jego współpracownikiem jest ks. Henryk Bolczyk, wieloletni moderator krajowy Ruchu Światło-Życie oraz znany jako kapelan górników strajkujących w Kopalni "Wujek" w 1981 roku, a także wieloletni duszpasterz i obrońca śląskich robotników.

Carlsberg to oaza dla wszystkich poszukujących autentycznej relacji z drugim człowiekiem, a także potrzebujących głębszych przeżyć religijnych. Wielu miejsce to oczarowało na długie lata. Ci, którzy tam przybywają, to po czasie wracają, jak tylko czas im pozwola. Nawet jeżeli emigracyjna wędrówka zaprowadzi ich w inne krańce świata lub na inne kontynenty... wracają. Albo oni, albo ich dzieci. Kto raz tutaj zawita, staje się członkiem wielkiej wspólnoty. Dowodem na to jest liczny udział przyjaciół ośrodka w uroczystościach jubileuszowych oraz spora ilość nadesłanych listów i gratulacji.

Centralnym punktem jubileuszowych uroczystości była msza św. odprawiona przez 40 księży, na czele z arcybiskupem Szczepanem Wesołym - wieloletnim opiekunem emigrantów, który w homilii przypomniał historię ośrodka oraz tych, którzy przez pół wieku tworzyli w tym miejscu tak specyficzny klimat.

Tekst i zdjęcia:

Leonard Paszek

Informacje o działalności "Marianum": www.oaza.de