| 17.
ChansonFestival Köln-Wrocław-Paris
Muzyka zbliża narody |
| Dobry
poziom, sprawna organizacja
Jak co roku, 20-21 stycznia, w sali Deutschlandfunk w Köln odbył się ChansonFestival Köln-Wrocław-Paris, tradycyjny już, bo siedemnasty, konkurs piosenki artystycznej z udziałem wykonawców z Niemiec, Polski i Francji. Udział w tegorocznej imprezie wzięli młodzi, utalentowani wykonawcy: z Polski - Marta Florek i Natalia Sikora, z Francji - Nadia Zeltzer i Loes Snijders oraz z Niemiec - Jan Degenhardt i Joscha Zmarzlik. Organizatorem festiwalu było Niemiecko-Polskie Stowarzyszenie Kulturalne "Polonica". Konkursowe zmagania Nagrodę Publiczności dotowaną kwotą 750 euro wyśpiewał duet Natalia Sikora (na co dzień studentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie) i towarzyszący jej przy fortepianie Paweł Łucewicz. Wykonawcy, mimo młodego wieku, mają już duże doświadczenie estradowe. Są m.in. laureatami 26. Przeglądu Piosenki Aktorskiej "Nowa Fala" we Wrocławiu, na którym zdobyli: Nagrodę Publiczności, Nagrodę Dziennikarzy, Nagrodę im. Andrzeja Waligórskiego i Nagrodę Główną. Oprócz tego Natalia Sikora i Paweł Łucewicz są laureatami XIII Finału Turnieju Poezji Śpiewanej i XIV Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Studenckiej ŁYKEND we Wrocławiu, IX Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Słowa "Czy to jest kochanie" w Elblągu i V Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Poetyckiej "O złote koło młyńskie" w Stargardzie Szczecińskim. Nagroda Polonici e.V, w wysokości 500 euro, przyznana głosami sześcioosobowego jury, powędrowała do Loes Snijder z Holandii. Artystka jest członkinią "Comedia mundi". Wielokrotnie występowała już zagranicą. Swoje ostatnie utwory zawarła w programie "LiebesLied - Chansons d´amour". O pechu może mówić Marta Florek z Polski, bo do festiwalowego lauru zabrakło jej dosłownie paru punktów. Poziom konkursu organizatorzy ocenili jako wysoki. Część konkursową imprezy zakończył koncert od lat niezmiennie popularnej piosenkarki - Hanny Banaszak. Niezapomniana "chwileczka zapomnienia" W drugim dniu imprezy, w sobotę 21 stycznia, gwiazda z Polski wystąpiła przed kolońską publicznością po raz drugi, a obok niej młody francuski artysta Matthieu Vermeulen oraz Georgette Dee z Niemiec. Wiele spośród powszechnie znanych przebojów Hanny Banaszak usłyszała publiczność zebrana w sali Deutschlandfunk. Piosenkarka zaśpiewała też jeden z największych przedwojennych "hitów Ordonówny "Miłość Ci wszystko wybaczy", w czym wtórowała jej cała widownia, a z myślą o międzynarodowej części publiki - "Summertime". Chyba żaden fan Hanny Banaszak nie czuł się tego wieczoru zawiedziony, bo artystka dała z siebie wszystko, mimo dopiero co przebytej grypy. Zachwyciła wszystkich wszechstronnością muzyczną i możliwościami wokalnymi. Również występujący w pierwszej części wieczoru Matthieu Vermeulen, jak i oryginalny Georgette Dee ujęli publiczność nieprzeciętnym repertuarem i zawartą w ich songach... autoironią. Jednak recital Hanny Banaszak bez wątpienia był najbliższy sercom i duszom zgromadzonej na sali Polonii, co jest zresztą zupełnie zrozumiałe. Coś dla oka Festiwalowi piosenki artystycznej towarzyszyła, jak jest to już w zwyczaju imprezy, wystawa plastyczna. Tym razem były to rzeźby Silviane Leger z Francji (prace w brązie) i Platona Silvestrova z Niemiec. Wystawy prac artystki z Francji oglądała już publiczność w wielu krajach. W swoich rzeźbach w brązie Leger stara się zawrzeć otaczający ją świat, jak sama powiada. Prace doprawdy robią wrażenie, ceny też. Do zobaczenia za rok! ChansonFestival z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem miłośników szeroko rozumianej muzyki na poziomie. Świadczą o tym tłumy melomanów przybyłych do sali niemieckiej rozgłośni radiowej. Mimo wielojęzycznego programu, międzynarodowej obsady uczestników i gości festiwalu, wśród publiczności przeważali Polacy. Niewątpliwie osoba ogólnie bardzo lubianej i cenionej wokalistki Hanny Banaszak, mającej wielu fanów nie tylko w Polsce, ale i za granicą, przyczyniła się do tak wysokiej frekwencji w Deutschlandfunk. Do tego trzeba dodać sprawną organizację imprezy, atrakcyjne miejsce, w którym się ona odbyła, jak i ciekawy program. To wszystko złożyło się na niewątpliwy sukces siedemnastej edycji festiwalu. Do zobaczenia za rok! Aleksandra Wenzel |