Duszpasterz środowisk twórczych

Ksiądz dr Wiesław Aleksander Niewęgłowski - duchowny i twórca


Publikacja z dwutygodnika 
 Samo Życie nr 23/2006 
www.Samo-Zycie.com
 
Zabrzmi to, być może, zaskakująco, ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że księdza dr. Wiesława Aleksandra Niewęgłowskiego znałem już... zanim go poznałem.Warszawski kos'ció? pod wezwaniem s'w.s'w. Brata Alberta i Andrzeja Aposto?a przy Placu Teatralnym 18 jest s'wia;tynia; polskich twórców. Tu mies'ci sie; Duszpasterstwo S'rodowisk Twórczych, którym kieruje ks. dr Wies?aw A. Niewe;g?owski. Od dziesięciu lat przemawiał do mnie w nadawanych przez telewizję "Polonia" katolickich programach "Wierzę - Wątpię - Szukam" oraz "Kościół i Świat". Towarzyszył mi też w godzinach wieczornych, gdy zagłębiałem się w lekturę jego poezji.

"Nocą odlatuje życie ptakiem z otwartej dłoni i siada po drugiej stronie snu..." - to fragment wiersza księdza-twórcy "Igraszki serca". Poezja, ale i filozofia. Duchowny często przekracza granice naszych literackich przyzwyczajeń wyniesionych ze szkoły. Łamie i przekracza bariery nie tylko w tym, co pisze.

W Niemczech o działałności warszawskiego kapłana słyszałem, kiedy spotykałem się z przybywającymi z Polski twórcami i dziennikarzami. Nie ma w tym nic dziwnego, bo ksiądz dr Wiesław A. Niewęgłowski jest przecież Krajowym Duszpasterzem Środowisk Twórczych, a jego aktywność, m.in. wykłady z teorii i praktyki mediów na warszawskim Uniwersytecie im. Kardynała S. Wyszyńskiego, znana jest nie tylko plastykom, muzykom, aktorom, i dziennikarzom stolicy, ale w całej Polsce, a nawet poza jej granicami.

Tu, w Niemczech, ukazała się jego pozycja "Gottes Welten und ihre Geheimnisse - Meditationen zu den Ewangelien", wydana przez "Bonifatiusa". Utwory tłumaczył Winfried Lipscher, na co dzień radca ambasady. Tytuł oryginału polskiego brzmi "Miniatury ewangeliczne". Już to wystarczyło, aby zainteresować się bliżej osobą i działalnością popularnego wśród twórców kapłana-artysty.

Spotkanie w Niemczech na razie nie wchodziło w rachubę, skorzystałem więc z zaproszenia do złożenia wizyty w "centrali" Duszpasterstwa Środowisk Twórczych w Warszawie przy Placu Teatralnym 18, naprzeciwko teatrów Wielkiego i Narodowego. Pod tym to adresem przyciąga oczy, wciśnięta w bryłę odbudowanego przedwojennego Ratusza, fasada świątyni twórców – kościoła pod wezwaniem św. św. Brata Alberta i Andrzeja Apostoła.

Losy kościoła powstałego w 1722 roku dzięki fundacji prymasa Teodora Potockiego, a służącego obecnie artystom, same w sobie są wielce interesujące, stanowią część dziejów stolicy. Odbudowa świątyni po jej zniszczeniu w wyniku wojny i jej dzisiejsze znaczenie - to już wyłączna zasługa obecnego duszpasterza.

* * *

Na umówione spotkanie przyszedłem nieco wcześniej i dzięki temu mogłem zapoznać się z kroniką świątyni, niepozornej gdy idzie o zewnętrzny kształt, lecz imponującej pod względem znaczenia, jaką odgrywa dla kultury chrześcijańskiej i jej twórców.

Zanim pojawił się gospodarz - ks. Niewęgłowski - wiedziałem już, że administrowany przez ojców Jezuitów kościół, po rozbudowie w początku XIX wieku przekazany został Pannom Kanoniczkom, a w 1944 roku był redutą powstańców i został zburzony wraz z całym wyposażeniem.

Ksia;dz dr Wies?aw Aleksander Niewe;g?owski, sam poeta, Krajowy Duszpasterz S'rodowisk Twórczych.- Prawie z całym - poprawia mnie ksiądz Niewęgłowski, który pojawił się w drzwiach punktualnie o godzinie 16.00. Od razu uzupełnił moją fragmentaryczną wiedzę o interesujące szczegóły. Z pożogi wojennej cudem zachował się obraz "Matka Królów i Narodów", związany z osobą króla Jana Kazimierza. Dzięki staraniom ks. Niewęgłowskiego został po wojnie odnaleziony, wrócił do kościoła i cieszy się wielkim kultem twórców. Modlitwom przed wizerunkiem Matki Bożej przypisuje się wyjątkową skuteczność. Przekonującym tego dowodem jest m.in. obraz przedstawiający patrona kościoła - brata Alberta Chmielowskiego, który był nie tylko zakonnikiem, lecz także artystą malarzem - ofiarowany świątyni przez współczesnego kolegę-malarza w podzięce za cudowne uzdrowienie z choroby nowotworowej.

Z kościołem twórców wiąże sie więcej cudownych wydarzeń, choć tym razem już bardziej w sensie symbolicznym. Kto zna dzieje powstawania budowli sakralnych w powojennej Warszawie, ten na pewno zrozumie od razu, co mam na myśli. Słynne "warszawskie tempo", znane z piosenek, stało się wnet pustym pojęciem, bez pokrycia w rzeczywistości. Umarło na długo wcześniej przed agonią systemu, który je opiewał. A tu - proszę! Księdzu prałatowi Niewęgłowskiemu udało się nie tylko szybko przekonać do idei odbudowy świątyni władze komunalne, kościelne i całe środowisko artystyczne, ale też zebrać odpowiednie fundusze i na chwałę Boga, a pożytek doczesny artystycznej braci, postawić budynek w niecały rok!

24 września 1998 roku położono kamień węgielny, a już 13 czerwca rok później poświęcił świątynię papież Jan Paweł II, też przecież artysta - aktor, poeta i dramaturg. Dzieło zakończyła konskracja kościoła 25 września 1999 roku, której dokonał Prymas Polski, ks. kardynał Józef Glemp. Oba te wydarzenia upamietniają tablice i umieszczone obok nich popiersia wspomnianych hierarchów.

Koniecznie uzupełnić trzeba, że wystrój wnętrza warszawskiego kościoła twórców to również realizacja wizji obecnego duszpasterza.

Do wyjątkowych wydarzeń niewątpliwie należało sprowadzenie w 2003 roku przez ks. Niewęgłowskiego z Amalfii we Włoszech koło Neapolu relikwii św. Andrzeja Apostoła. Nie ma ich bowiem żaden kościół w tej części Europy! W 2004 roku kapłan wzbogacił świątynię twórców o relikwie drugiego patrona - św. Brata Alberta. Święte szczątki patronów umieszczone są po obu stronach głównego ołtarza.

Ksiądz dr Wiesław Niewęgłowski nie należy do ludzi obnoszących się ze swoimi dokonaniami. Widać, że jest artystą-bratem, ale zarazem przewodnikiem duchowym dla chrześcijańskich twórców. To nie oni są dla niego, ale on dla nich - zdaje się mówić swym działaniem. Dla nich stworzył pod koniec lat siedemdziesiątych duszpasterstwo ludzi sztuki. On zainicjował Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej, które szczególnie ważną rolę odegrały w okresie stanu wojennego.

Jak kiedyś, tak i dziś artyści spotykają się w swym kościele, który jest parafią personalną podlegającą bezpośrednio Prymasowi, na ponad 100 różnego rodzaju przedsięwzięciach rocznie. Wspólne rekolekcje, pielgrzymki, koncerty, wieczory literackie, wystawy i spotkania artystyczne organizowane są przez 15 działających tu grup środowiskowych. Dla księdza Niewęgłowskiego tak jest na co dzień i od święta. Praca i praca.

Teraz, w listopadzie, zaczął się nowy, kolejny rok wspólnych działań.

Szczęść Boże!

Tekst i zdjęcia:

Wojciech W. Zaborowski