| Niemieccy
uczniowie najchętniej uczą się... polskiego
Dzień o Polsce |
| Jazda
autobusem w Polsce różni się ponoć od jazdy tym środkiem lokomocji w Niemczech.
W Polsce można wpaść do znajomych bez zapowiedzi, w Niemczech trzeba się
wcześniej umówić. Wiersze o kobietach schlebiają Polkom, wśród Niemek spotykają
się raczej z dezaprobatą.
"Niemców i Polaków różni także mentalność. Niemiec, nie czekając aż problemy same rozwiążą się, zaczyna dzień od rozważnej refleksji, jak najlepiej uporać się z problemami. Na improwizację niewiele tu miejsca. Polak, przeciwnie, czeka aż sprawy same się ułożą. Kieruje się przy tym emocjami i chętnie improwizuje" - przekonuje dr Matthias Kneip z Instytutu Kultury Polskiej w Darmstadt. M. Kneip przez kilka lat mieszkał w Warszawie. Doktor Ute Caumann z Instytutu Historii Wschodnioeuropejskiej na Uniwersytecie w Düsseldorfie opowiada z kolei o trudnych kartach stosunków polsko-niemieckich: zaborach, wojnie, powstaniach, wypędzeniach, ale i o stopniowej normalizacji. Caumann i Kneip prowadzą zajęcia dla kilkudziesięciu uczniów niemieckich szkół ponadpodstawowych, uczestniczących w projekcie "Dzień polski", organizowanym co miesiąc w Instytucie Polskim w Düsseldorfie. Podczas jednodniowych zajęć młodzież zapoznaje się z najnowszą historią Polski, zdobywa podstawowe wiadomości krajoznawcze i kulturalne, a największym powodzeniem cieszy się wśród nich błyskawiczny kurs polskiego. - Słyszałam, że to trudny język, ale chcę poznać podstawowe zwroty grzecznościowe mówi Linda Huck, uczennica jednego z bońskich gimnazjów. Jej klasa wybierze się w przyszłym roku z tygodniową rewizytą do zaprzyjaźnionego liceum w Poznaniu. - To ważne przygotowanie do naszych odwiedzin. Linda chce zdobyć dodatkowe informacje na temat zwyczajów i życia codziennego w Polsce, do której wybierze się po raz pierwszy. Podobne oczekiwania ma Karsten Hamann z gimnazjum w Mettmann. - Odwiedziłem już raz Polskę, podobało mi się i mam zamiar poznać jeszcze wiele ciekawych miejsc - przyznaje Karsten. "Dzień polski", organizowany w ramach Roku Polsko-Niemieckiego i finansowany ze środków krajowych landu Nordrhein-Westfalen, cieszy się wśród szkół ogromnym powodzeniem. Uczestniczy w nim ponad 30 gimnazjów, szkół realnych i zawodowych z kilkunastu miast landu. Oceniając potrzeby uczniów i nauczycieli, którym brakuje informacji na temat Polski, będziemy najprawdopodobniej kontynuować projekt w ramach naszej działalności po zakończeniu Roku Polsko-Niemieckiego - mówi Andrzej Koliński, pracownik düsseldorfskiego Instytutu i koordynator projektu. Podobnymi inicjatywami zainteresowany jest Instytut Kultury Polskiej w Darmstadt i hamburskie Towarzystwo Polsko-Niemieckie. Katarzyna Domagała-Pereira |