| Powroty za Odrę
Byli emigranci odzyskują swoje nieruchomości |
| Coraz więcej niemieckich
obywateli, którzy wcześniej wyjechali z Polski, wraca z powrotem i dochodzi
swych roszczeń podała "Rzeczpospolita" w wydaniu z 9 lipca.
Dziennik przytacza dane Ministerstwa Sprawiedliwości, z których wynika, że w ciągu dwóch lat obywatele niemieccy skierowali do polskich sądów 32 wnioski o zwrot nieruchomości. To jednak niewiele w porównaniu z rzeczywistą liczbą nieruchomości, jakie odzyskali byli właściciele, którzy w latach 70. i 80. wyemigrowali do Niemiec. "Rzeczpospolita" ustaliła, że znaczna część majątków trafia do byłych właścicieli na drodze pozasądowej. W taki sposób nieruchomości odzyskało od 2004 roku około tysiąca obywateli niemieckich, którzy kiedyś mieszkali w Polsce. Liczbę tą gazeta ustaliła na podstawie zwrotu tzw. "świadczeń wyrównawczych" przysługujących Niemcom, którzy utracili swój majątek w Polsce. Po odzyskaniu nieruchomości niemieccy obywatele są od 2004 roku zobowiązani do zawiadomienia o tym urzędu i zwrotu pieniędzy. "Do sądów trafiają tylko przypadki sporne" - napisał dziennik, przytaczając sprawę Agnes Trawny, która wraz z bratem ubiegała się o zwrot porzuconego majątku. W wyniku korzystnego dla Trawny orzeczenia sądu, cztery rodziny w Nartach (gmina Jedwabno) musiały opuścić zajmowane domy. Jeśli jednak roszczenie nie narusza praw osób trzecich i nie budzi wątpliwości, wystarczy jedynie wpis do księgi wieczystej. Stąd przypadków odzyskania nieruchomości jest - zdaniem "Rzeczpospolitej" - znacznie więcej. Jak wynika z danych Federalnego Urzędu Statystycznego w Wiesbaden, w ciągu ostatnich siedmiu lat z Niemiec do Polski wyemigrowało ponad 71 tysięcy osób. Większość z nich to jednak byli "późni przesiedleńcy" (Spätaussiedler), którzy niejednokrotnie zachowali podwójne obywatelstwo. (Kad) |