Życie jak z …czekolady

Publikacja z tygodnika "TYDZIEŃ" Nr. 7 z 17.02.2007
 
Słynie z agresywnych zachowań, ale jednocześnie uznawany jest za człowieka niezwykle wrażliwego. Słabość do alkoholu i narkotyków zamienił na słabość do pięknej kobiety która, jak sam mówi, odmieniła jego życie. Johnny Depp wciąż zadziwia widzów nowymi kreacjami filmowych postaci. Jest jak kameleon.

W ciągu dwudziestu kilku lat aktorskiej przygody stworzył galerię "romantycznych pomyleńców", którzy przed monotonią życia codziennego uciekają w świat wyobrażeń i magii. Niektórzy uważają, że Johnny Depp urodził się po prostu zbyt późno. Duchowo przynależy do epoki romantycznych buntowników  - powinien żyć za czasów Lorda Byrona i Shelleya. Depp pomylił stulecia, ale odnalazł swoje miejsce. Jest nim kino - świat, w którym na zawsze może zostać romantycznym i niegrzecznym chłopcem. W drugiej połowie lat 90. aktor pokazał swoją drugą, dojrzałą twarz. Udowodnił, że potrafi grać twardych,  "prawdziwych" mężczyzn. Od czasów "Edwarda Nożycorękiego" wcielał się w role zbuntowanych marzycieli. Nic dziwnego: szczupły, wysoki, o nieco dziewczęcej, niewinnej urodzie, nadawał się do tego idealnie. Jednak w 1997 roku na ekrany wszedł Donnie Brasco. Film był oparty na prawdziwej historii
agenta FBI, który przenika do szeregów nowojorskiej mafii. Johnny zagrał ostrego, żyjącego podwójnym życiem gliniarza, rozdartego między swoim zadaniem rozpracowania gangu, a przyjaźnią ze starzejącym się mafiosem, Al Pacino. Depp przeklinał, strzelał, bił gangsterów i żonę, nosił wąsy. Krytyka stwierdziła, że
"wieczny chłopiec" wreszcie dorósł.

Banały nie dla niego

- Nie wiem, jak to wyjaśnić, ale zawsze udawało mi się wybierać odpowiednie role. W latach 90., kiedy w Hollywood uważano, że przynoszę pecha, nie było to zbyt łatwe, ale mimo to mogłem grać we wszystkich produkcjach, jakie sobie wymyśliłem - mówi aktor. Nazwisko Johnny’ego Deppa jest jego wizytówką,
gwarancją jakości, dlatego też gra w banalnych, choć niejednokrotnie kasowych, produkcjach nie wchodzi w grę. Depp stał się wybredny w doborze scenariuszy. Współpracę zawęził do grona reżyserów - wybitnych artystów - Jima Jarmuscha, Tima Burtona, Terry’ ego Williama czy Romana Polańskiego. Zagrał między innymi w takich filmach, jak "Koszmar z ulicy Wiązów", "Beksa", "Benny i Joon", "Jeździec bez głowy", "Czekolada", "Człowiek, który płakał", "Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły", "Pewnego razu w Meksyku", "Marzyciel", "Charlie i fabryka czekolady".
35 lat we mgle Jeszcze kilka lat temu "czerpanie radości z życia" w wykonaniu aktora polegało na niekończących się imprezach, gdzie alkohol lał się litrami,
a po narkotyki wystarczyło sięgnąć. Jak przystało na prawdziwego romantycznego bohatera, Depp prowadził burzliwe życie, pełne romansów, skandali i awantur. Zdarzało się, że demolował bary i pokoje hotelowe, wdawał się w bójki (choć wygląda lirycznie i niegroźnie, jest posiadaczem czarnego pasa w karate).
Obracał się w nienajlepszym towarzystwie. Do jego ulubionych "imprezowych" kolegów należeli bracia Gallagher z britpopowej supergrupy Oasis, których reputacja pozostawiała wiele do życzenia. Johnny Depp szczególnie wrażliwy pozostał na punkcie dręczących go papparazzich. Niedawno trafił do paryskiego
aresztu, kiedy doprowadzony do ostateczności, chwycił kij i pobił kilku natrętnych fotografów.

Wszystko wskazuje jednak na to, że największe szaleństwa Johnny’ego należą już do przeszłości. Na przełomie tysiącleci gwiazdor oznajmił: "wszystko co uczyniłem przed 27 maja 1999 było rodzajem iluzji - to było życie na niby. Prawdziwe życie dały mi dopiero narodziny mojej córki". Dziewczynka jest owocem miłości Deppa i francuskiej piosenkarki, Vanessy Paradis. Związek ten zdaje się być bardzo poważny. Johnny oszalał na punkcie Vanessy, szczególnie od czasu narodzin Lily-Rose. W 2002 roku przyszło na świat drugie dziecko sławnej pary, syn imieniem Jack. Razem z Vanessą gwiazdor przeprowadził się
do Francji. Porzucił Amerykę, o której wyraża się coraz bardziej krytycznie. Jedyne czego brakuje szczęśliwej parze, to ślub. Z jednej strony pojawiła
się opinia, że to Johnny nie potrzebuje "papierka", by pokazać jak bardzo kocha swą wybrankę, z drugiej powstały plotki, jakoby to Vanessa nie była skora do zawarcia związku małżeńskiego. Z ostatnich doniesień prasy wynika jednak, że para powie sobie w końcu sakramentalne "tak".

Klauny, wąsy i tatuaż

Ekscentryczna osobowość pociąga za sobą niecodzienne zainteresowania i pasje. Tak też jest w przypadku Johnny’ego Deppa. Aktor kolekcjonuje wizerunki klaunów. Ich zdjęcia, grafiki, obrazki zajmują całe ściany w bawialni i sypialni Deppa. To jednak nie wszystko. Kolekcjonuje broń, pasjonuje się obrazami
autorstwa seryjnych morderców, ciekawią go historie z "dreszczykiem". Do nietypowych należy też zbiór sztucznych wąsów. Z Peru aktor przywiózł sobie niebagatelny souvenir: dwadzieścia cztery okazy groźnych piranii. Jego ciało zdobi trzynaście tatuaży. - Mam wiele tatuaży: głowę Indianina, napis "Wino
Forever", imię mojej mamy Betty Sue oraz imiona dzieci Lily-Rose i Jack. Poza tym wytatuowałem sobie trzy prostokąty, trójkąt na palcu, hasło "The Brave", trupią czaszkę, cyfrę trzy, jaskółkę, motyw orientalny... oraz jeszcze jeden tajemniczy tatuaż..." - przyznaje Johnny. Jeden z wytatuowanych napisów powinien
być przestrogą dla zakochanych par. Historia ta znalazła swój początek na planie filmu "Edward Nożycoręki". Johnny zakochał się wtedy w filmowej przyjaciółce, Winonie Ryder. Przez cztery kolejne lata aktorzy byli nierozłączni. Pewnego dnia na ramieniu Deppa pojawiał się tatuaż głoszący "Winona Forever". "Forever" okazało się jednak znacznie krótsze niż "wieczność".
Związek rozpadł się z hukiem, a Johnny wybrał się ze swoim tatuażem do chirurga. Romantyczny napis sławiący Winonę zmienił się w prozaiczne "Wino Forever".

Seksowny czterdziestolatek 

Życie rodzinne wpłynęło na aktorską karierę Johnny Deppa. Jak mówi, specjalnie dla swojej córki zagrał korsarza Jacka Sparrowa w disenayowskich "Piratach z
Karaibów". Postać, noszącego ciężki makijaż i zdumiewająco skomplikowaną fryzurę, pirata musiała sprawić dziecku wielką frajdę. Ułożony styl życia, rodzina i postawa nienagannego tatusia nie odebrały jednak Johnny’emu Deppowi seksapilu! W 2001 roku znalazł się na liście 50-ciu Najpiękniejszych Ludzi Świata
w plebiscycie magazynu "People". Rok 2003 był równie owocny: został uznany przez magazyn "People" za Najseksowniejszego Mężczyznę Roku. Znalazł się na siódmym miejscu w rankingu Top 20 najseksowniejszych mężczyzn świata przygotowanym przez magazyn "Company" oraz drugie miejsce w rankingu
magazynu "People" na najseksowniejszego  żyjącego mężczyznę świata w 2004 roku.