Z Blue Cafe można się wzruszać, śpiewać i tańczyć

Publikacja z tygodnika "TYDZIEŃ" Nr. 14 z 07.04.2007
 
Z Pawłem Rurakiem - Sokalem i Dominiką Gawędą rozmawia Wiesław Kutz

- Ostani raz spotkaliśmy się w listopadzie ubiegłego roku. Mówiliśmy o płycie "OVOSHO", która właśnie wchodziła na polski rynek muzyczny i o Dominice, wokalistce, która wówczas stawiała pierwsze kroki w zespole. Co się od tamtego czasu zmieniło?
- Co się zmieniło? Przede wszystkim płyta "Ovosho", z Dominiką Gawedą zdobyla status Złotej Płyty. Singiel z utworem "Baby, baby" długo utrzymywał się na na pierwszych miejscach list przebojów, kolejny "My Road" był na pierwszym miejscu z utworów "chcianych" przez słuchaczy. Zaś od kilku dni, już na POP liście i na Play liście jest najnowszy nasz singel z "Another girl". Przepiękna ballada, zaśpiewana z lekką nutą hiszpańską. Myślę, że zrobi na wszystkich wrażenie.
- Wiem, że ostatnio dużo koncertowaliście, szczególnie za granicą.
- Rzeczywiście. Byliśmy w Belgii, w Hiszpanii, we Francji, w Kanadzie i USA. Najciekawsze były koncerty we Francji bo nie były to koncerty li tylko dla Polonii. Były to koncerty biletowane. I wyobraź sobie, że przyszło bardzo dużo ludzi, którzy kompletnie nie znali zespołu. A bawili się tak, jakbyśmy się znali od lat. W Brukseli graliśmy na rynku, akurat był tam Dzień Polski i rynek był zapełniony po brzegi. W Hiszpanii, nieopodal Madrytu też graliśmy dla naszych rodaków. Natomiast najbardziej sentymentalnie wspominamy nasze koncerty w Kanadzie i USA. Toronto, Nowy York, Chicago - tam Polonia szalała. 
- Śpiewała razem z wami?
- Tak, szczególnie "Do nieba", "Kochamy siebie". A myślę, że teraz "Baby Baby", też każdy już nuci. - Ballada jest rzeczywiście przepiękna, a i teledysk wspaniały. 
Co nowego w repertuarze? Co zaprezentujecie na swym pierwszym koncercie w Niemczech, w Essen swoim nowym słuchaczom?
- Przede wszystkim dużą ekspresję Blue Cafe. Znakomity wokal Dominiki Gawędy i jej niesamowitą ekspresję. Na co dzień Dominika jest skromną, wydawało by się nawet nieco nieśmiałą dziewczyną. Ale jak wchodzi na scenę staje się nieokiełznana, jest wampem i uwodzi. Przed kilkoma dniami mieliśmy koncert w Poznaniu, gdzie mieliśmy kilka bisów, bo dziewczyna tak śpiewała, że ja sam miałem oczy szeroko otwarte ze zdumienia. 
Wracajmy do repertuaru. Co zaśpiewamy w Essen? Będą oczywiście nasze najwieksze hity: "Yellow by love", "Kochamy siebie", "Do piekła do nieba", "Złość", z nowych "Baby Baby", "My Road", no i dużo utworów, gdzie nikt nie będzie mógł siedzieć, tylko wszyscy będą tańczyć.
- A co ty powiesz Dominiko? Jak się czujesz w zespole po kilku miesiącach?
- Bardzo dobrze. Przede wszystkim, czuję swą siłę na scenie. Jestem w punkcie, z którego wzbijam się powoli do lotu. i spokojnie rozwijam skrzydła. Oczywiście pracuję cały czas nad sobą. Dzwonię do Pawła - Paweł robimy próbę, więc Paweł przyjeżdża, lub ja jadę do niego i cały czas pchamy nasz piosenkarski "wózek" do przodu. Jestem w pełni akceptowana jako nowa wokalistka w zespole. 
- Paweł mówił, że płyta "Ovosho" zdobyła złote laury. A co z kolejną płytą, bo słyszałem, że się już do niej przymierzacie?
- Tak, przymierzamy się. Właściwie mamy już j większość utworów zrobionych na tę płytę, ale jeszcze szukamy nowych rozwiązań. Myślę, że mamy już minimum dwie takie piosenki, które będą śmiało konkurowały z naszymi dotychczasowymi najlepszymi utworami jak "My by love" czy "My Road". Płyta musi być super, bo w przyszłym roku będziemy obchodzić dziesiąte urodziny Blue Cafe. Szykuje się wielka feta. 
- Zapisujemy się jako redakcja.
- Okey. Wracając jeszcze na chwilę do"„Ovosho". Myśle że jest to płyta szczególna, wyjątkowa, będąca swego rodzaju ekspozycją Dominiki. Wypadła znakomicie. Myślę, że państwo, którzy przyjdziecie na koncert 1.05. w Essen naprawdę będziecie się wzruszać, tańczyć i śpiewać razem z nami.
- Dziękuję wam za rozmowę.
- I my dziekujemy, pozdrawiając wszystkich Polonusów w Niemczech.