| Z Pawłem Rurakiem - Sokalem
i Dominiką Gawędą rozmawia Wiesław Kutz

- Ostani raz spotkaliśmy
się w listopadzie ubiegłego roku. Mówiliśmy o płycie "OVOSHO", która właśnie
wchodziła na polski rynek muzyczny i o Dominice, wokalistce, która wówczas
stawiała pierwsze kroki w zespole. Co się od tamtego czasu zmieniło?
- Co się zmieniło? Przede
wszystkim płyta "Ovosho", z Dominiką Gawedą zdobyla status Złotej Płyty.
Singiel z utworem "Baby, baby" długo utrzymywał się na na pierwszych miejscach
list przebojów, kolejny "My Road" był na pierwszym miejscu z utworów "chcianych"
przez słuchaczy. Zaś od kilku dni, już na POP liście i na Play liście jest
najnowszy nasz singel z "Another girl". Przepiękna ballada, zaśpiewana
z lekką nutą hiszpańską. Myślę, że zrobi na wszystkich wrażenie.
- Wiem, że ostatnio dużo
koncertowaliście, szczególnie za granicą.
- Rzeczywiście. Byliśmy
w Belgii, w Hiszpanii, we Francji, w Kanadzie i USA. Najciekawsze były
koncerty we Francji bo nie były to koncerty li tylko dla Polonii. Były
to koncerty biletowane. I wyobraź sobie, że przyszło bardzo dużo ludzi,
którzy kompletnie nie znali zespołu. A bawili się tak, jakbyśmy się znali
od lat. W Brukseli graliśmy na rynku, akurat był tam Dzień Polski i rynek
był zapełniony po brzegi. W Hiszpanii, nieopodal Madrytu też graliśmy dla
naszych rodaków. Natomiast najbardziej sentymentalnie wspominamy nasze
koncerty w Kanadzie i USA. Toronto, Nowy York, Chicago - tam Polonia szalała.
- Śpiewała razem z wami?
- Tak, szczególnie "Do nieba",
"Kochamy siebie". A myślę, że teraz "Baby Baby", też każdy już nuci. -
Ballada jest rzeczywiście przepiękna, a i teledysk wspaniały.
Co
nowego w repertuarze? Co zaprezentujecie na swym pierwszym koncercie w
Niemczech, w Essen swoim nowym słuchaczom?
- Przede wszystkim dużą
ekspresję Blue Cafe. Znakomity wokal Dominiki Gawędy i jej niesamowitą
ekspresję. Na co dzień Dominika jest skromną, wydawało by się nawet nieco
nieśmiałą dziewczyną. Ale jak wchodzi na scenę staje się nieokiełznana,
jest wampem i uwodzi. Przed kilkoma dniami mieliśmy koncert w Poznaniu,
gdzie mieliśmy kilka bisów, bo dziewczyna tak śpiewała, że ja sam miałem
oczy szeroko otwarte ze zdumienia.
Wracajmy do repertuaru.
Co zaśpiewamy w Essen? Będą oczywiście nasze najwieksze hity: "Yellow by
love", "Kochamy siebie", "Do piekła do nieba", "Złość", z nowych "Baby
Baby", "My Road", no i dużo utworów, gdzie nikt nie będzie mógł siedzieć,
tylko wszyscy będą tańczyć.
- A co ty powiesz Dominiko?
Jak się czujesz w zespole po kilku miesiącach?
- Bardzo dobrze. Przede
wszystkim, czuję swą siłę na scenie. Jestem w punkcie, z którego wzbijam
się powoli do lotu. i spokojnie rozwijam skrzydła. Oczywiście pracuję cały
czas nad sobą. Dzwonię do Pawła - Paweł robimy próbę, więc Paweł przyjeżdża,
lub ja jadę do niego i cały czas pchamy nasz piosenkarski "wózek" do przodu.
Jestem w pełni akceptowana jako nowa wokalistka w zespole.
- Paweł mówił, że płyta
"Ovosho" zdobyła złote laury. A co z kolejną płytą, bo słyszałem, że się
już do niej przymierzacie?
- Tak, przymierzamy się.
Właściwie mamy już j większość utworów zrobionych na tę płytę, ale jeszcze
szukamy nowych rozwiązań. Myślę, że mamy już minimum dwie takie piosenki,
które będą śmiało konkurowały z naszymi dotychczasowymi najlepszymi utworami
jak "My by love" czy "My Road". Płyta musi być super, bo w przyszłym roku
będziemy obchodzić dziesiąte urodziny Blue Cafe. Szykuje się wielka feta.
- Zapisujemy się jako
redakcja.
- Okey. Wracając jeszcze
na chwilę do"Ovosho". Myśle że jest to płyta szczególna, wyjątkowa, będąca
swego rodzaju ekspozycją Dominiki. Wypadła znakomicie. Myślę, że państwo,
którzy przyjdziecie na koncert 1.05. w Essen naprawdę będziecie się wzruszać,
tańczyć i śpiewać razem z nami.
- Dziękuję wam za rozmowę.
- I my dziekujemy, pozdrawiając
wszystkich Polonusów w Niemczech. |