Polska to Czerwone Gitary

Publikacja z tygodnika "TYDZIEŃ" Nr. 2 z 18.10.2006
 
- Wiem, że sezon koncertowy w Polsce powoli mija. Proszę mi powiedzieć, jaki on był dla Czerwonych Gitar?

- Myślę, że możemy zaliczyć go do bardzo udanych. Rozpoczęliśmy koncertem z okazji 40-lecia istnienia z Zespołu w Sali Kongresowej w Warszawie.
Zainteresowanie koncertem było tak duże, a przyjęcie przez warszawską publiczność tak gorące, że agencja zajmująca się jego organizacją, postanowiła zrobić w Kongresowej 22 listopada KONCERT NA BIS. Z jeszcze jednego powodu uważamy ten koncert za niezapomniany. Po raz pierwszy w Polsce została wręczona nagroda MARMUROWEGO KRĄŻKA za największą ilość sprzedanych płyt w historii polskiej fonografii. Mieliśmy przyjemność być jej odbiorcami. W sierpniu wystąpiliśmy na Wielkiej Gali Lata z Radiem na Skwerze Kościuszki w Gdyni. Na koncert przyszło 70 tysięcy widzów. Zaproszono nas jako absolutnych rekordzistów biorących udział w tej imprezie. Z Latem z Radiem zagraliśmy bowiem 122 koncerty.

- Po słynnym koncercie w Operze Leśnej w Sopocie mieliście ruszyć w trasę pod hasłem 40 koncertów na 40 lecie?

- I tak też się stało. Liczba 40 koncertów była umowna, bo wiedząc ile koncertów gramy rocznie, z góry wiedzieliśmy, że tych koncertów będzie znacznie więcej. Te koncerty trwają nadal, pomimo, że jesteśmy w 41- leciu naszego istnienia. Od koncertu w Operze zagraliśmy ich już ok. 80 a jednym z większych koncertów
tego cyklu będzie koncert 3 grudnia w poznańskiej Arenie. (Tak na marginesie, to mamy nadzieję, że przyjęcie będzie podobne do tego, jakie zgotowała nam Polonia w Arenie w Oberhausen - do dzisiaj wspominamy te koncerty z dreszczem emocji.)

- Z okazji piłkarskich Mistrzostw Świata napisaliście piosenkę "Polska to my". Jakie były jej losy. 

- Wydawało się nam, że jej żywot będzie tak krótki, jak udział polskiej reprezentacji w mistrzostwach. Okazało się jednak, że refren tej piosenki jest tak nośny, że kibice kilku drużyn, po zamianie słowa "Polska", na nazwę swoich klubów, śpiewają ten refren na stadionach. Przed kilkoma dniami opiekunowie Odry Opole zwrócili się do nas z prośbą o pozwolenie (po małej modyfikacji tekstu) na używanie tej piosenki jako klubowego hymnu Odry.

- Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

- W październiku gramy kilka koncertów w Polsce, natomiast 20 października koncert dla Polonii w Wilnie.

- A czy planujecie koncerty w Niemczech?

- Bardzo chętnie zagralibyśmy dla naszej Polonii, ale jak na razie nikt z organizatorów nie zwrócił się do nas z taką propozycją. Nie znaczy to jednak, że nie koncertujemy w Niemczech. 15 lipca braliśmy udział w koncercie "Spreeauer Nacht" w Cottbus, a 14 października będziemy grać na organizowanej corocznie wielkiej imprezie "Zwiebelmarkt" w Weimarze. Zapraszamy serdecznie.

- A plany nieco dalsze?

- Plany są, pomysły są, ale doświadczenie nauczyło nas, aby nie mówić o nich zbyt wiele przed momentem, kiedy nie będą one w stu procentach pewne. A na razie pewne jest to, że wszystkim naszym sympatykom dziękujemy serdecznie za wiele wspólnych, radosnych chwil i wyrazów sympatii. 
Życząc dużo zdrowia - Czerwone Gitary.

Z zespołem Czerwone Gitary 
rozmawiał Wiesław Kutz