Gotowanie z Gwiazdą
Jedzmy ryby!

Publikacja z tygodnika "TYDZIEŃ" Nr. 5 z 11.11.2006
 
Rozpoczynamy comiesięczny cykl gotowania z Gwiazdą, w którym Karol Okrasa zapraszać będzie do wspólnego gotowania Gwiazdę ekranu. Dziś witamy Wojciecha Pszoniaka, znakomitego aktora i kucharza! A na talerzu tym razem przepyszne i zdrowe ryby!

Potrawy z ryb są smaczne i zazwyczaj lekkostrawne, a przyrządzanie ryb może stać się prawdziwą przyjemnością. Okazuje się przy tym, że wielu ludzi, specjalistów różnych dziedzin, namawia ludzkość do wzbogacania menu o ryby. Np. najnowsze badania amerykańskich antropologów nad szczątkami homo sapiens sprzed 20 000 lat, wykazały, że 50% ich pożywienia stanowiły ryby!
Od ponad 20 lat spożycie ryb na świecie systematycznie zwiększa się (we Włoszech - wzrosło o 71%, a w Austrii o 51%). Niestety jest jeden wyjątek to Polacy, którzy w tym czasie jedli ryb coraz mniej (przeciętny Polak zjadał o połowę mniej ryb, niż mieszkańcy innych krajów europejskich i kilkakrotnie
mniej od światowych liderów - Japończyków, Norwegów czy Amerykanów). 
Na szczęście w ostatnich dwóch latach coś drgnęło. Polacy wykazują większe zainteresowanie kulinarne rybami, a nawet ostatnio ponad 80% naszych rodaków
na pytanie:, "Co Twoim zdaniem jest najkorzystniejsze dla zdrowia?", odpowiedziało JEDZENIE RYB.
A więc Rodacy! - najpierw do sklepów po ryby, a potem z rybami do kuchni...
Kupujemy ryby. Wcale nie jest tak łatwo, pomimo ogromnego wyboru kupić rybę idealnie nadającą się do kuchni. Dlaczego? To proste - ryby łatwo się psują. Co
innego kupowanie ryb w puszkach, których zastosowanie w kuchni jest ogromne, ale o tym przy innej okazji. Jak w prosty sposób przekonać się o świeżości
kupowanych ryb? Test, który proponujemy stosować przy zakupie świeżych ryb nie jest trudny. Na co wiec trzeba zwrócić uwagę kupując świeżą rybę?:
- klarowne oczy, wypukłe lub lekko spłaszczone; 
- czerwony kolor skrzeli (uwaga! Trzeba ten kolor sprawdzić, bo nieuczciwi sprzedawcy farbują skrzela!);
- skóra o gładkiej, połyskliwej barwie;
- opalizujący bez przebarwień śluz;
- brak plam;
- elastyczne, sprężyste mięśnie,
po naciśnięciu powracają do poprzedniego stanu (brak dołka);
- swoisty zapach, bez obcych nut.
I warto jeszcze pamiętać o tym, aby ryby kupować zawsze przed końcem zakupów, a nie godzinami krążyć z nimi po mieście.
Kiedy kupujemy rybę w kawałku, np. w formie filetów, to tak naprawdę przy zakupach trzeba zwrócić uwagę na datę ważności - to oczywiste. Kiedy kupujemy półprodukty rybne, paczkowane, sprawa jest jeszcze prostsza. Wraz z Gwiazdą przygotowujemy makrelę. Otóż wędzona była jedną z najpopularniejszych
ryb w PRL-u. To niewielka ryba - wielkości śledzia, której mięso jest smaczne, choć tłuste. Jej zaletą jest to, iż ma bardzo mało ości. Warto tutaj dodać, że jako ryba morska charakteryzuje się ostrym swoistym zapachem.
Jak sobie z nim poradzić? Oto trzy sposoby sprawdzone przez nas: 
1. przez 1-2 godziny moczyć rybę w mleku z dodatkiem pieprzu, potem osuszyć lub 
2. natrzeć ziołami: majerankiem, estragonem, bazylią lub tymiankiem i zostawić na 30-60 minut w chłodnym miejscu lub 
3. starannie obłożyć startymi na tarce warzywami (cebulą, selerem, pietruszką) lub pokrojoną w plasterki cebulą i wstawić na 1-2 godziny do lodówki.
Na szczęście Polacy zmieniają swoje gusta. Coraz częściej, choć powoli dołączają do elity ludzi prawidłowo się odżywiających. Spożycie ryb i ich przetworów
wśród osób wykształconych (!), którzy dbają o dietę  jest już prawie trzykrotnie większe od przeciętnej? Przy czym przestajemy wyłącznie jeść szprotki z puszki, śledzie z beczki i smażone karpie na Wigilię, natomiast na naszych stołach coraz częściej goszczą tuńczyki, halibuty, mintaje i całe bogactwo ryb słodkowodnych.
Spożywanie ryb skuteczniej chroni przed chorobą wieńcową i zawałem serca, niż uważana za całkowicie bezpieczną dla serca dieta wegetariańska. Jedzący ryby maja niższy poziom cholesterolu i cukru we krwi, a także nie cierpią na niedobór żelaza i wit. B12, (co często zdarza się wegetarianom). Wreszcie
ryby to korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe. Nazywa się je Omega 3, zmniejszają one ryzyko alergii i astmy, a nawet ujędrniają skórę i wygładzają
zmarszczki. Są niezbędne w prawidłowym rozwoju dzieci.
Najnowsze badania wskazują, że kwasy tłuszczowe Omega 3 wspomagają leczenie schorzeń psychicznych, m.in. schizofrenii i depresji. Dania z ryb powinno się jadać przynajmniej dwa razy w tygodniu (ok. 20 dkg. podczas każdego posiłku), a przynajmniej jedna porcja powinna zawierać rybę tłustą.
I jeszcze jedno! Słyszy się tu i ówdzie, czyta się w prasie, ze ryb lepiej nie jeść, ponieważ tak jak środowisko, w którym żyją (ach, te polskie wody...) są zanieczyszczone, a więc ich mięso jest szkodliwe dla zdrowia.
To nieprawda! W Polsce nie stwierdzono nadmiernego skażenia produktów rybnych, potwierdzają to badania Instytutu Ekonomiki i Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Co więcej, okazuje się, że co roku zmniejsza się zawartość ołowiu i rtęci w rybach odławianych w Bałtyku.