"Motylem jestem", czyli autobiografia Ireny Jarockiej

Publikacja z tygodnika "TYDZIEŃ" Nr. 45 z 10.11.2007
 
Cała prawda o moim życiu
Z Ireną Jarocką rozmawia Wiesław Kutz

- Zapowiadana także na łamach "Tygodnia" Pani autobiografia jest już gotowa. Jaka jest, czym nas Pani zaskoczy?
- Tytuł książki, "Motylem jestem, czyli piosenka o mnie samej", wydawnictwo Prószyński i Sp-ka. Jest to książka w formie wywiadu-rzeki, który przeprowadziła ze mną pani Magdalena Walusiak, znana dziennikarka. Książka opowiada o moim życiu. To autobiografia w formie wywiadu. Piszę o różnych etapach w moim życiu, które czasami były bardzo trudne do przejścia, ale które wzmacniały mnie. Jest więc o upadkach, które mnie wzmacniały, o moich pasjach, o moim śpiewaniu, o różnych podróżach, o przygodach związanych z tymi podróżami. Zamieściłam tam kilka notek np. z Grand Canion, Peru, czy z Chin. Następnie mój Paryż, moja Ameryka, moja Polska, moje zaangażowanie się w różnego rodzaju akcje, typu pomocy polskim kobietom, czy promocje Polski, czy właściwie cała taka działalność społeczna.  Oprócz tego, moje obserwacje życia polonijnego w Stanach Zjednoczonych. 

- To przede wszystkim jednak o Pani. 

- Ta książka ukazuje moje przemiany, o tym, jak ja sama, z dziecka bardzo zakompleksionego, a jednocześnie mającego ogromne ambicje, żeby czegoś w życiu dokonać, jak z tego powoli wychodziłam, jak życie mnie kształtowało, taką jaką teraz jestem, a więc otwarta na życie, otwarta na człowieka. Ameryka bardzo otworzyła mnie na świat. Nauczyła pokory, otwartości na życie, tolerancji dla drugiego człowieka, miłości. Nauczyła mnie miłości w bardzo szerokim zakresie. Kiedyś bałam się nawet o tym mówić. W tej chwili miłość ma tak różne kolory. 

- Czy ta książka jest efektem tego, że istnieje, w tej chwili zapotrzebowanie na biografię?

- A nie, to książka, którą ja już pisałam od 8 lat, z przerwami oczywiście. Zbierałam do niej materiały. Raz miałam nawet 4-letnią przerwę. Miałam straszny dołek psychiczny, po wielkim niewypale, jak mnie strasznie oszukano tutaj w Polsce - wszystko jest w książce opisane. Od dawna pisałam i dopiero teraz zgłosiłam się do pierwszego poważnego wydawnictwa Prószyński i Spka., i oni po przeczytaniu tych moich zapisków nadali temu kształt i formę. Jest ponad 140 zdjęć w książce. I z życia prywatnego, zdjęcia i z moich podróży, i z różnego typu sytuacji i spotkań z różnymi ludźmi. Jest bardzo dużo zdjęć z estrady, portretów, które robili mi fotograficy, jako, że byłam ulubienicą fotografów w Polsce. W związku z tym jest dużo pięknych zdjęć. Na końcu książki są wypowiedzi na mój temat, m.in. pana prezydenta Lecha Wałęsy, Marysi Szabłowskiej, znanej dziennikarki, Elżbiety Jaworowicz, wypowiada się też Zbyszek Nowak, znany bioenergoterapeuta. Będą tam wypowiedzi kilku innych ciekawych osób. Zamiast tzw. recenzji na ostatniej stronie - króciutkie dwa zdania na temat książki, będą wypowiedzi przyjaciół, ludzi z branży, którzy przez lata mnie znają i mają jakieś zdanie. 

- Szykuje się więc dla Czytelnika wiele niespodzianek i atrakcji.

- Piszę prawdę w tej książce, myślę że wielu z Państwa się odnajdzie, z emocjami i problemami szczególnie na obczyźnie, bo przeżywamy jednak podobne rozterki, rozstania z rodziną, z najbliższymi, z naszym krajem i ja o tym piszę. Piszę właściwie o moich tęsknotach, o moim zagubieniu, o mojej również depresji, w którą wpadłam przez to, że właśnie wyjechałam do Stanów, a chciałam żyć tylko w Polsce, tylko Polska była dla mnie tym najważniejszym celem. Piszę też o poszukiwaniach siebie i o wyborach Właściwie całe nasze życie to wybory. Tak samo tam. W pewnym momencie, gdy dokonałam wyboru, że jednak zostaję w Stanach, to jednak zupełnie inaczej się moje życie potoczyło i o tym przeczytacie państwo w tej książce. 

- Na polski rynek książka właśnie wchodzi. Czy jest szansa, żebyśmy ją mogli kupić, my Polacy, mieszkający na Zachodzie?

- Liczę na to, że jak się moi słuchacze dowiedzą z Waszego pisma, że taka książka wyszła i mam nadzieję, że zajrzą w Internecie na stronę wydawnictwa Prószyński i Sp-ka i tam będzie można zamówić. Wydawnictwo jest przygotowane na to, że natychmiast wysyła te książki, gdziekolwiek i dokądkolwiek będzie zamówienie. Ewentualnie można wysłać email na adres:annagajewska@proszyński.pl i złożyć zamówienie.


Jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek urodziła się w Kcyni koło Bydgoszczy. Ukończyła Wydział Biologii Studium Nauczycielskiego w Gdańsku.

W 1965 występowała w najlepszych ówczesnych klubach studenckich Wybrzeża - "Żak" i "Rudy Kot". W 1966 zadebiutowała na na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Po ukończeniu średniej szkoły muzycznej w Gdańsku-Wrzeszczu, zadebiutowała kompozycją Seweryna Krajewskiego "Gondolierzy znad Wisły", która swoją premierę miała w 1968 roku na KFPP w Opolu. Zaraz po tym pierwszym sukcesie wyjechała na cztery lata do Paryża. Doskonaliła tam swoje umiejętności wokalne i sceniczne m. in. w Petit Conservatoire de la Chanson przy słynnej paryskiej Olympii. Nagrywała płyty dla firmy Philips i koncertowała u boku takich gwiazd, jak Michel Sardou, Enrico Micias, Charles Aznavour czy Mirelle Mathieu.
Po powrocie do kraju nagrała swój pierwszy longplay, na którym znalazły się takie szlagiery jak: "Wymyśliłam Cię", "Śpiewam pod gołym niebem" czy "Nie wrócą te lata". Płyta szybko zdobyła miano złotej, a Irena ugruntowała swoją pozycję w ścisłej czołówce polskich wykonawców. Następne jej wielkie przeboje to "Odpływają kawiarenki", "Kocha się raz", "Motylem jestem" i wiele innych.
Koncertowała i nagrywała płyty w kraju i za granicą, m.in. w RFN (nagrania dla wytwórni płytowej Warner Bros, gdzie występowała u boku Suzie Quatro i zespołu Abba), NRD, Czechosłowacji (longplay "Koncert"), Bułgarii, Szwajcarii, we Włoszech, Portugalii, Luksemburgu, Australii, Japonii, Rosji, Hollandii, Luxembourgu, Belgii, Kubie, Cyprze, Majorce, Anglii, Szwecji, Finlandii, wielokrotnie we Francji oraz w ośrodkach polonijnych USA i Kanady. Współpracowała m.in. z zespołami Polanie, Czerwone Gitary i Budka Suflera.
W październiku 2001 ukazało się jej najnowsze CD "Mój wielki sen". Krążek, bardzo różnorodny stylowo, zawiera zarówno nastrojowe ballady, jak i przebojowe, łatwo wpadające w ucho piosenki, wszystkie w świetnej, nowatorskiej aranżacji twórców najmłodszego
pokolenia.
Do Stanów Zjednoczonych przyjechała w 1990 r. Dzięki swym cechom charakteru, którymi są - jak twierdzi - pracowitość, upór i otwartość na życie, świetnie radzi sobie na tym rynku. Daje bardzo dużo koncertów dla Polonii, ma też program dla Amerykanów, podczas którego śpiewa w ośmiu językach światowe standardy. Irena Jarocka spróbowała swoich sił także jako aktorka. Polscy widzowie pamiętają ją jako piosenkarkę Irenę Orską, uwodzicielkę Stefana Karwowskiego w filmie "Motylem jestem, czyli romans czterdziestolatka" [1976] w reżyserii Jerzego Gruzy. 
W Teatrze Polskim w Waszyngtonie zagrała w sztuce Sławomira Mrożka "Piękny widok". Recenzenci pisali: "Świetna piosenkarka i gwiazda estrady, grając (...) kapryśne, pretensjonalne i żądne władzy nad mężczyzną baby, postawiła na "przesadną teatralność", co doskonale mieściło się w mrożkowskiej konwencji. Przed ośmioma laty chwyciła za pióro i zaczęła pracę nad autobiografią, o której opowiadała gazecie "Tydzień" w przeddzień wydania książki w jednej z warszawskich kawiarni.