Katowickie piraty i nestory ozdobą polskich dróg

Publikacja z tygodnika "TYDZIEŃ" Nr. 44 z 3.11.2007
 
Miłośnicy motoryzacji, a szczególnie amatorzy nietypowych pojazdów, doskonale znają nazwy Pirat czy Nestor i natychmiast kojarzą je z Katowicami. To tu prawie 15 lat temu inżynier Jerzy Kwiatkowski zaczął spełniać swoją pasję życiową - skonstruował i zbudował kit-cara na wzór alfy romeo z lat 30. minionego wieku. Pirat - bo tak autko nazwano - szybko zdobył popularność i nabywców. Jeszcze większe zaitersowanie wzbudził jego następca - nestor. Dość powiedzieć, że do tej pory zmontowano ponad 200 takich pojazdów.
W marcu 1994 roku w małym warsztacie przy ulicy Św. Teresy w Katowicach powstał pierwszy kit-car na bazie ramy i elementów nadwozia z angielskiej firmy Marlin. Inicjatorami tego przedsięwzięcia byli redaktor Ryszard Barnert i inżynier Jerzy Kwiatkowski.Do realizacji marzeń, budowy tego typu pojazdów założyli firme PRO-CAR-ENGINEERING. 

Fiat 125p na podobieństwo alfy romeo 
Zestaw montażowy Marlina byl zaprojektowany do użycia podzespolów z fordów, które były wówczas popularne i tanie na rynkach europejskich. Jednak w polskich warunkach połowy lat 90. ford nie był tanim "dawcą" części. Przecież ford siena był wówczas dla
Polaków przedmiotem pożądania i wręcz grandą byłoby wykorzyastanie go do budowy kit-cara! Pojazd zaprojektowany przez PRO-CAR przewidziany byl na polski rynek, więc na "dawcę" wybrano fiata 125p. Przy okazji zmieniono także stylizację nadwozia zbliżając
je do ducha włoskiego protoplasty. Pojazd nazwano piratem, opracowano technologie jego produkcji i oprzyrządowano w sposób pozwalający na osiągnięcie niezbędnej dokładności jak dla produkcji maloseryjnej. Jednak w 1995 r. spółkę rozwiązano i zakończono
produkcje piratów. 
- Nadwozie zaprojektował ojciec; po nocach lepił modele, a potem wykonaliśmy oprzyrzadowanie. I to nadwozie było szokująco udane. po prostu pirat się podobał. Zbudowaliśmy jeden egzemplarz i 30 zestwów do montażu - wspomina syn inżyniera, a od jego śmierci właściciel firmy J.A.K., Jan Kwiatkowski.

Polonez "duszą" nestora
Rok później inż. Jerzy Kwiatkowski założył firmę J.A.K. Projekt, która rozpoczęła produkcję nestora - następcy pirata. "Dawcą" podzespołów dla nowego modelu został polonez  caro. - Dla ojca był to czas nie tylko zdobywania doświadczeń na bardzo konkretnym przykładzie, ale przede wszystkim potwierdzenie, że jego marzenia mogą zostać spełnione. Pracował wówczas w Lloyd’s Register, a tworzenie nestorów, czy wcześniej piratów, traktował jak pasję. Każdy wolny czas spędzał w warsztacie przy montażu albo przy stole konstrukcyjnym - mówi Jan Kwiatkowski. 

Autko zbuduj sobie sam 
Pamiętam tamte czasy polskiej motoryzacji. Wprawdzie już wiele modeli zachodnich aut było na polskich drogach, ale wciąż dominowały na nich fiaty małe i duże oraz polonezy. Ideą inżynier Jerzego Kwiatkowskiego było zmotoryzowanie społeczeństwa, a szczególnie młodzieży. To dla młodych stworzył dzika, a także prototyp bolidu F1 na bazie malucha. Chciał, żeby na drogach były tanie i ładne auta. Wbrew pozorom piraty były cenowo atrakcyjniejsze od samochodów dostępnych w markowych autosalonach, a także tych sprowadzanych z zagranicy. W jego idei była także funkcja edukacyjna - chcesz mieć piękny i oryginalny pojazd, to go sobie zbuduj! Dlatego w ofercie katowickiej firmy J.A.K Projekt obok gotowych piratów czy potem nestorów, były atestowane zestawy do ich montażu.

Majestic pokonał lincolny
W sierpniu 1997 r. zostaje wyprodukowany pierwszy egzemplarz nestora majestic. Jest to kabriolet czteroosobowy, czterodrzwiowy, zachowujący ten sam styl. I okazuje się, że był to strzał w dziesiątkę. To idealny samochód dla firm obsługujących uroczystości
weselne. W piracie pani młoda musiała siedzieć na kolanach pana młodego, w nestorze majestic para ma całą sofę z tyłu do dyspozycji. Prasa niebawem odnotowała, że nestory pokonały pod pałacami ślubów 10-metrowe lincolny. - Korzystajac z naszej najnowszej propozycji, nestora sixperson, państwo młodzi mogą zabrać na pokład także swoich świadków - mówi Jan Kwiatkowski. 

Uwaga, nadjeżdża porsche!
Jako największe zalety nestorów podaje się ich jakość - to ręczna dokładna robota. Nic dziwnego, że wśród nabywców ponad 200 aut z firmy J.A.K dominują ludzie związani z motoryzacją - mechanicy, zawodnicy, dealerzy. Trzy nestory kupili pasjonaci oryginalnych aut z Niemiec (jest atest TÜV). - Obecnie montujemy do nestorów silniki rover 1,4i, bmw 1,8, forda - mówi Jan Kwiatkowski - W obecnych warunkach jestesmy w stanie zbudować 4-5 pojazdów rocznie i około 20 zestawów do montażu. - Na nestora, teraz zamówionego, trzeba czekać do grudnia... 2008 roku - mówi właściciel firmy J.A.K  
A co w przyszłości? Jest już gotowy projekt pieknego samochodu z nadwoziem z tworzyw sztucznych. -Wierzę, że to będzie kolejny hit rynkowy - mówi Jan Kwiatkowski - To pojazd bardzo ładny, to pojazd bardzo szybki, nie będzie bardzo drogi, a w końcu to... no cóż.. zdradzę naszą słodką tajemnicę.
To porsche!

Tadeusz Gańczarczyk
zdjęcia autora i J.A.K.
 

Dzik jest dziki...
W grudniu 1998 r. w J.A.K. Project rodzi sie nowy SAM nazwany roboczo traperem. Jest to pojazd, którego konstrukcja bazuje na maluchu, czyli najbardziej popularnym samochodzie w Polsce. Po niewielkich przeróbkach, jako dzik, staje się popularną propozycją dla amatorów jazdy w trudnych warunkach terenowych.
Dzik to konstrukcja rurowa, w której rama wraz z klatką bezpieczenstwa stanowi jedną calośc i spełnia wymogi konstrukcyjne F.I.A. Pojazd jest jednoosobowy, waży 360 kg i posiada wyjątkowe walory przy poruszaniu się w najtrudniejszym terenie. Rok później, na bazie dzika powstaje pojazd dwuosobowy, wyposażony w kieszenie na broń myśliwską i rozkładany bagażnik na przewóz upolowanej zwierzyny. 
Od 2001 r. dziki dostosowane do zmagań sportowych przez Krzysztofa Szaykowskiego, uczestniczą w ogólnopolskim cyklu zawodów. W tych zmaganiach przyjmują nazwę "Szajowozów".