| Ponad dwa i pół tysiąca
osób, ktore uczestniczyły w dwudniowej majówce, zorganizowanej przez firmy
MARK-POL-LUX GmbH, Slawe i redakcję naszego tygodnika miało powody do zadowolenia.
Przede wszystkim nie zabrakło gwiazd polskiej estrady.

Czerwone Gitary - jak zwykle
w wybornej formie - przypomniały swe największe przeboje, przy których
widownia śpiewała, klaskała, tańczyła i szalała.Tadeusz
Drozda jak zwykle rozbawił
publiczność do łez. Ale nie tylko. Ujawnił też swój talent piosenkarza
pop. Tak, tak - na własne życzenie stanął wśród muzyków Czerwonych Gitar
i zaśpiewał jedną z najbardziej popularnych piosenek "CG"- "Historia jednej
znajomości". Żądaniom publiczności "jeszcze raz" nie było końca. Duże poruszenie,
szczególnie wśród męskiej części widowni, wywołało pojawienie się na scenie
pięknej Gabi Gold, która najpierw z Tadeuszem Drozdą przypomniała
najbardziej znane teksty kabaretowe, a później już solo zaśpiewała swe
popularne przeboje. Nie zawiodła również jedna z najbardziej popularnych
obecnie na polskim rynku muzycznym grup - "Blue Cafe". która wystąpiła
w Niemczech po raz pierwszy. Grupa, świeżo po powrocie z tourneé po Kanadzie
i USA zaprezentowała swe największe przeboje z ostatniej Złotej Płyty "OVOSHO",
m.in. utwory "Baby, baby", "My road" czy "Another girl". Wokalistka zespołu
Dominika Gawęda bez problemu nawiązała kontakt z publicznością i obie strony
bawiły się znakomicie.

Nie mniej udana była targowa
część naszej imprezy. Choć nie wszyscy zapowiadani wcześniej polscy wystawcy
dojechali do Essen, to ci, którzy zaprezentowali swe wyroby, mogli mieć
powody do zadowolenia.
- Dla naszej firmy, która
chce wejść na niemiecki rynek ze sprzedażą mięsa i wędlin, udział w takich
targach to rzadka okazja do promocji własnych wyrobów wśród mieszkających
tu Polaków, właścicieli sklepów i hurtowników - powiedział mi Marian Góral,
specjalista ds. Współpracy Zagranicznej firmy "PPHU DUDA-BIS" z Sosnowca.
- Degustacja naszych wędlin
już dała efekt. Wiele osób, które odwiedziły nasze stoisko pytało "a gdzie
można kupić wasze kiełbasy?". A o to w sumie nam chodziło.
Dwudniowa majówka należy
już do historii. I jeszcze nie przebrzmiały echa ostatnich piosenek , gdy
w firmie MARK-POLLUX GmbH i w naszej redakcji rozdzwoniły się telefony
z pytaniem "kiedy robicie następną imprezę?"
Odpowiadamy - kolejne imprezę
zaproponujemy jesienią. Informację gdzie i kiedy przekażemy odpowiednio
wcześnie na łamach naszego tygodnika. Jedno już dziś jednak możemy obiecać
- zabawa będzie równie wspaniała, jak podczas dwudniowej majówki. Zatem
do miłego spotkania.

Wiesław Kutz
zdjęcia: Ireneusz Szpak |