Nowalijki i najróżniejsze
sałaty ubogacą nasz stół
Mimo że jeszcze nie kalendarzowa,
dzięki promieniom wiosennego słońca powoli gości w naszych serach.
A w kuchni? Wiosna na talerzu
przychodzi do nas zawsze później, niż ta kalendarzowa. W zasadzie, gdybyśmy
nie chcieli oglądać się na kalendarz ogrodniczy, to wiosnę możemy mieć
w kuchni przez cały rok. Cóż to za problem w grudniu czy styczniu kupić
zielone szparagi, rzodkiewki, ogórki? Wszystko świeżutkie,
gdzieś z Chile, Holandii,
Wysp Kanaryjskich, a może nawet z RPA
Cóż z tego, gdy wszystkie
te warzywa pozbawione są smaków i zapachów tak dobrze nam znanych, do których
tęsknimy przez cały rok. Na szczęście pod koniec maja jest ich coraz więcej
na straganach. Kończy się długie oczekiwanie na młode ziemniaki, buraczki,
rzodkiewki. Na straganach królują dorodne
rzodkiewki, rozłożyste sałaty,
szczypiory i wszelka inna zielenina. Trafia się już nawet młoda kapusta,
kalafiory i te warzywa, których naturalny zbiór przypada na środek lata.
Jeść je - czy nie jeść?
Przecież ich barwa i kształt,
to nie jest tylko praca samej natury. Niewątpliwie wytrawni hodowcy pomogli
w uzyskaniu tych smaków, barw, kolorów. Ale jak nie spróbować, gdy
"na straganie w dzień targowy,takie słyszy się rozmowy
"?
Kupujemy nowalijki
"Tej sałaty, która ostatnio
kupiłem nie dało się zjeść. To była sama chemia! Skąd ja mam wiedzieć,
czy nie jesteśmy świadomie truci przez producentów warzyw?!" Nic dziwnego,
mimo wiosny i rolniczego przednówka zaczęły się witaminowe żniwa. Ale wątpliwości
pozostały. Czy jest to samo zdrowie czy raczej
chemiczna strawa wzbogacona
groźnymi metalami? Dlatego zawsze warto sprzedawcę zapytać o miejsce, w
jakim hodowane były sprzedawane przez niego warzywa. Stopień jego zakłopotania
może nam wiele powiedzieć o jakości sprzedawanych warzyw, a brak
jakiejkolwiek odpowiedzi jest najlepszym dowodem na to, że lepiej zaopatrzyć
się u kogoś innego.
Jeżeli już nabraliśmy zaufania
do sprzedawcy i oferowanych przez niego warzyw, warto im się lepiej przyjrzeć
z bliska. Warto je powąchać, czy ich zapach przypomina nam środek lata
czy stację benzynową?
Oczywiście zapach nowalijek
nigdy nie będzie tak intensywny jak warzyw w sierpniu czy wrześniu,
ale niewątpliwie te uczciwie hodowane pachną delikatnie
i to we właściwy sobie sposób.
Nowalijki nie rosną w naturalnych warunkach, dlatego często w wyniku przenawożenia
mineralnego zawartość szkodliwych azotanów może być, (choć nie zawsze jest
wielokrotnie wyższą, niż w owocach i warzywach zbieranych z pola) i może
przekraczać obowiązujące normy. Azotanami można się zatruć! Na szczęście
nowalijki z przedawkowaną ilością azotanów widać gołym okiem - szybciej
więdną, dlatego kupując nowalijki warto
rzucić okiem czy liście
i bulwy są jędrne, sprężyste, twarde i w odpowiednim kolorze.
Najbardziej typowe nowalijki
to:
- botwinka, czyli młode
buraczki ćwikłowe. Botwinka zawiera, wit. A, C, PP, B1 i B2 oraz fosfor,
sód, wapń, żelazo. Jest głównym składnikiem najlepszej chyba
wiosenno-letniej zupy, chłodnika
wiosennego, - ale o tym później.
- dymka, zwana wiosenną
lub zielona cebulką - to jedno z cennych źródeł wit. C. Zawiera tez żelazo,
potas, wapń, fosfor. Pobudza apetyt i zmysły. Ma delikatny, pikantny smak,
dostarcza sporo energii i składników odżywczych, znakomicie nadaje się
do sałaty, surówek, sałaty.
- rzodkiewki - 100g rzodkiewek
to zaledwie 18 kcal. A także dużo wit. A, B i C oraz fosforu, żelaza i
cynku.
Znakomite, ostre w smaku,
idealnie nadające się do sałatek i wiosennych zup. |
Sałatka
z wędzoną piersią kurczaka
Nasza dzisiejsza propozycja
to wiosenna sałatka z grillowaną piersią wędzonego kurczaka i sosem majonezowo-orzechowym.
Ma wyborny, delikatny smak. Palce lizać!
Składniki:
kiełki słonecznika
1 wędzona pierś z kurczaka
4 łyżki posiekanych orzechów
włoskich
6 pomidorów koktajlowych
garść czarnych oliwek
szczypta suszonego tymianku
1 bagietka
50 ml białego wytrawnego
wina
sól, pieprz, oliwa z oliwek
bukiet kolorowych sałat
(rukola, roszponka, sałata karbowana, sałata frise)
100 g majonezu
2 ząbki czosnku
Sposób wykonania:
majonez mieszamy z winem,
dodajemy posiekany w plasterki czosnek oraz pokruszone orzechy włoskie,
doprawiamy solą i pieprzem i odstawiamy na
godzinę
sałatę rwiemy rękoma na
małe kawałki i polewamy odrobiną oliwy z oliwek
bagietkę kroimy na grzanki
(wzdłuż lub ukośnie) szerokości 1 cm
układamy na blasze z pergaminem,
polewamy oliwą z oliwek i posypujemy tymiankiem
pieczemy na złoty kolor
w piekarniku
pomidory koktajlowe kroimy
w ćwiartki, piersi kurczaka w plastry (jak najszersze)
smażymy mięso na patelni
grillowej lub pieczemy bezpośrednio na grillu
na talerzu układamy plastry
usmażonej piersi kurczaka, bukiet kolorowych sałat i posypujemy pomidorami
koktajlowymi
wszystko delikatnie polewamy
sosem majonezowo-orzechowym, dekorujemy kiełkami słonecznika i krążkami
oliwek
podajemy z grzankami |