Gotuj z Okrasą
Wiosna na talerzu

Publikacja z tygodnika "TYDZIEŃ" Nr. 12 z 24.03.2007
 
Nowalijki i najróżniejsze sałaty ubogacą nasz stół
Mimo że jeszcze nie kalendarzowa, dzięki promieniom wiosennego słońca powoli gości w naszych serach. 
A w kuchni? Wiosna na talerzu przychodzi do nas zawsze później, niż ta kalendarzowa. W zasadzie, gdybyśmy nie chcieli oglądać się na kalendarz ogrodniczy, to wiosnę możemy mieć w kuchni przez cały rok. Cóż to za problem w grudniu czy styczniu kupić zielone szparagi, rzodkiewki, ogórki? Wszystko świeżutkie,
gdzieś z Chile, Holandii, Wysp Kanaryjskich, a może nawet z RPA… 
Cóż z tego, gdy wszystkie te warzywa pozbawione są smaków i zapachów tak dobrze nam znanych, do których tęsknimy przez cały rok. Na szczęście pod koniec maja jest ich coraz więcej na straganach. Kończy się długie oczekiwanie na młode ziemniaki, buraczki, rzodkiewki. Na straganach królują dorodne
rzodkiewki, rozłożyste sałaty, szczypiory i wszelka inna zielenina. Trafia się już nawet młoda kapusta, kalafiory i te warzywa, których naturalny zbiór przypada na środek lata. 
Jeść je - czy nie jeść? 
Przecież ich barwa i kształt, to nie jest tylko praca samej natury. Niewątpliwie wytrawni hodowcy pomogli w uzyskaniu tych  smaków, barw, kolorów. Ale jak nie spróbować, gdy "na straganie w dzień targowy,takie słyszy się rozmowy…"?

Kupujemy nowalijki 

"Tej sałaty, która ostatnio kupiłem nie dało się zjeść. To była sama chemia! Skąd ja mam wiedzieć, czy nie jesteśmy świadomie truci przez producentów warzyw?!" Nic dziwnego, mimo wiosny i rolniczego przednówka zaczęły się witaminowe żniwa. Ale wątpliwości pozostały. Czy jest to samo zdrowie czy raczej
chemiczna strawa wzbogacona groźnymi metalami? Dlatego zawsze warto sprzedawcę zapytać o miejsce, w jakim hodowane były sprzedawane przez niego warzywa. Stopień jego zakłopotania może nam wiele powiedzieć o jakości  sprzedawanych warzyw, a brak jakiejkolwiek odpowiedzi jest najlepszym dowodem na to, że lepiej zaopatrzyć się u kogoś innego.
Jeżeli już nabraliśmy zaufania do sprzedawcy i oferowanych przez niego warzyw, warto im się lepiej przyjrzeć z bliska. Warto je powąchać, czy ich zapach przypomina nam środek lata czy stację benzynową? 
Oczywiście zapach nowalijek nigdy nie będzie tak intensywny jak warzyw  w sierpniu czy wrześniu, ale niewątpliwie te uczciwie hodowane pachną delikatnie
i to we właściwy sobie sposób. Nowalijki nie rosną w naturalnych warunkach, dlatego często w wyniku przenawożenia mineralnego zawartość szkodliwych azotanów może być, (choć nie zawsze jest wielokrotnie wyższą, niż w owocach i warzywach zbieranych z pola) i może przekraczać obowiązujące normy. Azotanami można się zatruć! Na szczęście nowalijki z przedawkowaną ilością azotanów widać gołym okiem - szybciej więdną, dlatego kupując nowalijki warto
rzucić okiem czy liście i bulwy są jędrne, sprężyste, twarde i w odpowiednim kolorze.
Najbardziej typowe nowalijki to:
- botwinka, czyli młode buraczki ćwikłowe. Botwinka zawiera, wit. A, C, PP, B1 i B2 oraz fosfor, sód, wapń, żelazo. Jest głównym składnikiem najlepszej chyba
wiosenno-letniej zupy, chłodnika wiosennego, - ale o tym później. 
- dymka, zwana wiosenną lub zielona cebulką - to jedno z cennych źródeł wit. C. Zawiera tez żelazo, potas, wapń, fosfor. Pobudza apetyt i zmysły. Ma delikatny, pikantny smak, dostarcza sporo energii i składników odżywczych, znakomicie nadaje się do sałaty, surówek, sałaty. 
- rzodkiewki - 100g rzodkiewek to zaledwie 18 kcal. A także dużo wit. A, B i C oraz fosforu, żelaza i cynku. 
Znakomite, ostre w smaku, idealnie nadające się do sałatek i wiosennych zup.

Sałatka z wędzoną piersią kurczaka
Nasza dzisiejsza propozycja to wiosenna sałatka z grillowaną piersią wędzonego kurczaka i sosem majonezowo-orzechowym. Ma wyborny, delikatny smak. Palce lizać!

Składniki:
• kiełki słonecznika
• 1 wędzona pierś z kurczaka
• 4 łyżki posiekanych orzechów włoskich
• 6 pomidorów koktajlowych
• garść czarnych oliwek
• szczypta suszonego tymianku
• 1 bagietka
• 50 ml białego wytrawnego wina
• sól, pieprz, oliwa z oliwek
• bukiet kolorowych sałat (rukola, roszponka, sałata karbowana, sałata frise)
• 100 g majonezu
• 2 ząbki czosnku

Sposób wykonania:

• majonez mieszamy z winem, dodajemy posiekany w plasterki czosnek oraz pokruszone orzechy włoskie, doprawiamy solą i pieprzem i odstawiamy na
godzinę 
• sałatę rwiemy rękoma na małe kawałki i polewamy odrobiną oliwy z oliwek
• bagietkę kroimy na grzanki (wzdłuż lub ukośnie) szerokości 1 cm
• układamy na blasze z pergaminem, polewamy oliwą z oliwek i posypujemy tymiankiem
• pieczemy na złoty kolor w piekarniku
• pomidory koktajlowe kroimy w ćwiartki, piersi kurczaka w plastry (jak najszersze)
• smażymy mięso na patelni grillowej lub pieczemy bezpośrednio na grillu
• na talerzu układamy plastry usmażonej piersi kurczaka, bukiet kolorowych sałat i posypujemy pomidorami koktajlowymi
• wszystko delikatnie polewamy sosem majonezowo-orzechowym, dekorujemy kiełkami słonecznika i krążkami oliwek
• podajemy z grzankami