Święta z Okrasą

Publikacja z tygodnika "TYDZIEŃ" Nr. 11 z 23.12.2006
 
-Już Święta! A "Jaka Wigilia, taki cały rok" – to stare, ludowe przysłowie doskonale opisuje wagę, jaką przykładamy do tego Jedynego Dnia w Roku. Urok Świąt Bożego Narodzenia jest na tyle zniewalający, że obchodzą go także w swoisty sposób ludzie niewierzący, wybierając dorodne karpie i choinki, a także zabiegając o podarki dla najbliższych. Ale miejscem centralnym Wigilii jest stół wigilijny, przy którym po pojawieniu się pierwszej gwiazdki na niebie zasiada cała rodzina, nierzadko zjeżdża się z całego świata, aby zasiąść do wieczerzy wigilijnej, podzielić się opłatkiem, świętym chlebem na znak pojednania,  miłości i pokoju i złożyć sobie życzenia. Wieczerzą wigilijną, zwaną często postnikiem (to przecież uczta bezmięsna) od zawsze rządziła magia liczb. Potraw musiało być siedem - tyle, ile dni ma tydzień, albo dziewięć - bo tyle jest chórów anielskich, albo dwanaście - dla uczczenia Dwunastu Apostołów. Dawniej wszystko zależało od majętności i statusu społecznego biesiadników, tradycji regionalnych i rodzinnych, a także gustów podniebienia.

Te tradycje przetrwały w naszych domach do dziś, choć często nie zdajemy sobie z nich sprawy. Pośród zup na wigilijnym stole dominują:
żur, barszcz, grzybowa, migdałowa albo rybna. Najważniejsze jest danie rybne: śledź, karp, sandacz albo szczupak, - bo ryba to przecież symbol samego Chrystusa. Nie może zabraknąć kapusty z grzybami albo grochem, najrozmaitszych pierogów i słodkich rarytasów: klusek z makiem, makiełek, kaszy jaglanej ze śliwkami albo kutii, - czyli pszenicy lub pęczaka z miodem i makiem. 
Do tego strucla makowa i obowiązkowo kompot z suszu. 

Ile regionów - tyle Wigilii!

Ciekawostki wigilijne na temat grzybów
- W wielu kulturach grzyby stanowią ważny element obrządków magicznych. W starożytnym Rzymie uważano je za pokarm bogów, a w Egipcie podawano je faraonom, gdyż "coś, co pojawia się w magiczny sposób z dnia na dzień", nie powinno być jadane przez zwykłych śmiertelników.
- Grzyby mają niewielką wartość odżywczą, w ponad z 90% składają się z wody. Za to posiadają ogromną wartość kulinarną, zarówno świeże, jak i suszone, marynowane i kiszone.
- Od wieków są chlubą i ozdobą kuchni polskiej, zawdzięcza im wiele smacznych dań, ich aromat wielu potrawom nadaje "polski charakter".
- W staropolskiej kuchni przyrządzano je jako przystawkę, danie główne, stanowiły dodatek sosów i farsy. Jeden - dwa suszone grzybki zmieniały smak rosołu, dwa - trzy dodawano do grochówki, kapuśniaku, kartoflanki. 
- Trudno sobie bez nich wyobrazić tradycyjną, polską Wigilię, w zależności od regionu podawane są na różne sposoby. 
- I jeszcze jedna ciekawostka - w XVIII w. najpierw na królewskim stole Stanisława Augusta pojawiły się pierwsze grzyby hodowlane - pieczarki, z czasem zadomowiły się w polskiej kuchni na dobre. 

Ciekawostki wigilijne na temat ryb

- Ryby jadano w Polsce od najdawniejszych czasów. W czasie panowania Piastów "jadał w poście gmin śledzia, możniejsi ryby krajowe lepszych gatunków",
śledzie solono rozwożono po kraju w beczkach albo nadziane na rożna. Za czasów Zygmunta III jadano węgorze, śledzie, brzany, flądry, łososie, miętusy, jesiotry, płosze, byczki i certy. I co z tego przetrwało do dziś? 
- Przy przyrządzaniu ryb, kucharze wykazywali się niezwykłą wprost pomysłowością. Nadawali rybom niezwykłe kolory, np. pstrągi na niebiesko, parzone wrzącym octem, polewano ryby kolorowymi sosami - żółtym otrzymywanym dzięki szafranowi, brązowym - robionym z cukru upalonego na karmel, białym - z tartego chrzanu, czerwonym - z wiśni lub żurawin. Polscy kucharze od XVII w. słynęli w Europie z potraw przyrządzanych z ryb. "Do pasztetów - należy trzymać
Francuza, do ryb - Polaka". 
Męstwo oręża polskiego tłumaczone było tym, że w wojsku jadano przede wszystkim ryby. - Co warto wiedzieć o karpiu? To typowo polska ryba, o mięsie
tłustym, ościstym, białym lub lekko żółto-różowym, s o c z y s t y m , delikatnym w smaku, niestety dość ciężko strawnym. Subtelnego smaku doda mu gotowanie w jasnym piwie. Karpia najlepiej przyrządzać razem z łuską, ponieważ, jak twierdzą smakosze, najdelikatniejszy smak tej ryby mieści się przy łusce.

Słowo o wanilii

"Pieprz i wanilia" - pamiętacie Państwo? To jeden z najlepszych programów powstałych w TVP. Elżbieta Dzikowska i Tony Halik zapraszali widzów w miejsca, o których mogliśmy tylko marzyć. Wanilia jest cudowna i wciąż tajemnicza, jest orchideą z meksykańskiej dżungli. Kwitnie jeden dzień i tylko wtedy pachnie. Jeśli uda się ją zapylić owocuje zielonymi strąkami, które zrywa się zanim dojrzeją i poddaje skomplikowanym zabiegom; efektem są ciemnobrązowe laseczki. Nie znamy ich pełnego składu, wiadomo jedynie, że obfitują w sole mineralne i pierwiastki mikrośladowe w tym tak rzadkie jak: molibden, lit, cynk. Wdychanie
oparów wanilii poprawia pamięć, sprawność umysłu i koi nerwy. Esencja waniliowa, którą najczęściej kupujemy jest a l koholowym wyciągiem zmiażdżonych owoców wanilii. Warto jednak kupować całe laski waniliowe. Najlepsze są laski ciemnobrązowe, lekko pomarszczone, woskowate, miękkie i giętkie. Najprzedniejsze (i najdroższe) są obsypane kryształkami naturalnej waniliny. Oszuści fałszują te kryształki. Jeżeli decydujemy się na zakup wanilii w postaci laseczek, należy kupować całe. Jeżeli chcemy mieć z tego zapas, trzeba je pociąć i zalać spirytusem. Za kilka dni zyskamy esencję waniliową.

Pół słowa o maku 

Mak na wigilijnym stole zawsze był! Choćby jako główny składnik kutii. "Bez kucyi nie było w Polsce uczty wigilijnej ani u kmiecia, ani u magnata, lubo nazwa powyższa była tylko powszechna na Litwie, Rusi i Podlasiu. Rzeczywiście, makowo-miodowojęczmienna kutia na polskie wigilijne stoły przywędrowała z Kresów Wschodnich. Do kutii używano jęczmienia, bo był ziarnem boskim, miodu, - bo to słodycz i maku, - którego uważano za sprawcę spokoju i spoczynku. Z makiem w kuchni trzeba uważać. Użyty w nadmiarze może spowodować, że na świat spojrzymy inaczej, nie zawsze przez różowe okulary!

W tym miejscu powinniśmy zaprezentować Państwu przepis na grzybową, pierogi z kapustą. Zrobimy przekornie. Na Boże Narodzenie upieczemy po prostu kurczaka... Pamiętajmy, że oprócz Wigilii, - o której oczywiście też pamiętamy - będzie kutia, - są jeszcze dwa dni Świąt, kiedy to właśnie najczęściej podaje się w Polsce pieczyste, zazwyczaj jest to pieczony drób. Także w innych kulturach (Francuzi czy Anglosasi) w Boże Narodzenie czekają do 12 w nocy i jedzą pieczony drób. Słowem, dobra okazja, żeby zmierzyć się z drobiem pieczonym w całości, a jak w całości, to nie może zabraknąć pomysłu na wyśmienite farsze i dodatki! Wesołych świąt.

Wszystkiego smacznego!